8 października 2014 o godz. 10:11

Gorzelnictwo i Przemysł Fermentacyjny

Gorzelnictwo i Przemylł Fermentacyjny nr 2 1937
Wydawany od 1937 roku miesięcznik „Gorzelnictwo i Przemysł Fermentacyjny” był organem Związku Zawodowego Pracowników Umysłowych Przemysłu Fermentacyjnego. Redakcja mieściła się w Warszawie przy Chmielnej 47 a m. 7, redaktorem i wydawcą był Wacław Piotrowski, a drukowano w zakładzie M. Drabczyńskiego w Warszawie przy Siennej 33. Pismo rozprowadzano w prenumeracie, numer kosztował 50 gr, większość kosztów pokrywały liczne reklamy.


Mam w swoich zbiorach nr 2/1937. Wewnątrz m.in. ciekawy materiał historyczny przedstawiający warunki pracy i płacy techników gorzelniczych przed I wojną światową i w II RP. Poza tym przeważają materiały agitacyjne związku, zachęcające do wstępowania i wspierania organizacji zawodowej, trącące myszką odezwy w rodzaju: „Najtrafniejszym kierunkiem współpracy społecznej i politycznej każdego obywatela kraju – jest wierna służba interesom swej grupy zawodowej!”. Ciekawie to brzmi w kontekście branży gorzelniczej. Pismo chwali się, że w ciągu miesiąca pozyskało 150 prenumeratorów. Pamiętajmy jednak, że były to czasy, kiedy na ziemiach II RP działało ponad 1500 gorzelni (dziś jest ok. 50). Oczywiście najciekawsze są reklamy, które pokazują życie gospodarcze branży gorzelniczej i fermentacyjnej. Na pierwszej stronie Polskie Towarzystwo Techniczne dla Handlu i Przemysłu – Polthap – oferuje skup starych maszyn i złomu, a Tomasz Czerwiński i S-ka z Warszawy oferuje aerometry i termometry oraz rozmaite kolby, cylindry itp. Dalej bracia Okrutnik oferują naprawy aparatów odpędowych, rektyfikacyjnych i wszelkich innych urządzeń, Ignacy Ciechurski z Włocławka produkuje nanometry, Adolf Richter z Warszawy ma węże gumowe i metalowe, a J. Minkiewicz z ul. Jagiellońskiej na warszawskiej Pradze ma rury mosiężne i miedziane na składzie. Fabryka Cegielskiego w Poznaniu sprzedaje kompletne instalacje dla: gorzelni, rektyfikacji, ale też cukrowni i innych zakładów. B. Ziółkowski i S-ka, również z Poznania, wytwarza miedziane aparaty destylacyjne, miedziane i żelazne zaciernie, kotły, aparaty do destylowania wody i wiele innych urządzeń. Znów rury oferuje warszawski producent o nie wyszukanej nazwie „Rury”. Dodajmy, że strona reklamy kosztowała wówczas 200 zł, była to równowartość 33 rocznych prenumerat miesięcznika „Gorzelnictwo i Przemysł Fermentacyjny”.

2 komentarzy dla “Gorzelnictwo i Przemysł Fermentacyjny

  1. Witam,
    interesuję się historią browarnictwa i zbieram materiały do stron nt. składów piwa dostępnej BEZ KONIECZNOŚCI LOGOWANIA na facebooku: https://www.facebook.com/SkladyRozlewniePiwa (główna) i https://www.facebook.com/SkladyRozlewniePiwa/photos_stream?tab=photos_albums (albumy wg miejscowości) oraz przedwojennych etykiet piwnych: https://www.facebook.com/etykietyprzedwojenne.
    W związku z tym mam pytanie dotyczące wystawianej pozycji. Czy są tam jakieś reklamy lub informacje dotyczące tematyki piwnej: browarów, składów i rozlewni piwa, producentów aparatury piwnej, ewentualnie wytwórni wód gazowych (dawna nazwa), mineralnych itp. Często zdarzało się, że takie firmy zajmowały się również dodatkowo rozlewem piwa w okresie poprzedzającym lub następującym po produkcji wód lub po prostu nie odnotowywały tego faktu w swojej nazwie.
    Poszukuję także wszelkich starych opracowań i artykułów dotyczących tej tematyki oraz wszelkich spisów urzędowych gdzie wymienione są powyższe branże.
    Jeżeli to wydawnictwo zawiera cokolwiek w tym temacie, poproszę o jakieś przykładowe zdjęcia lub skany.
    Z góry dziękuję za wyrozumiałość.
    pozdrawiam
    Lech

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

10 grudnia 2018 o godz. 08:44

Wizyta w Palírna Samotišky

Samotisky (6)

Na obrzeżach Ołomuńca w 1996 roku została otwarta nowoczesna destylarnia przetwarzająca owoce – Palírna Samotišky. Lokalni sadownicy mogą tu przedestylować własne owoce, ale firma ma w ofercie także pięć własnych destylatów oraz prowadzi skład podatkowy.

9 grudnia 2018 o godz. 18:38

Wizyta w destylarni Palírna U Zeleného Stromu

U Zeleneho Stromu 2018-11-28 10-47-59

Uwieczniona na etykietach data założenia firmy, to 1518 rok. To by znaczyło, że Palírna U Zeleného Stromu (Gorzelnia Pod Zielonym Drzewem) jest najstarszą destylarnią nie tylko w Czechach, ale w ogóle na świecie. Na pewno są drugim pod względem wielkości producentem mocnych alkoholi w Czechach, po Stocku. Co do historii, to jak zwykle sporo tu marketingu, ale oficjalnie w 2018 roku świętowali pięćsetlecie, wypuszczając m.in. bardzo limitowaną edycję wódki Stará Myslivecká, która leżakowała przez osiem lat w beczkach z amerykańskiego dębu. Na rynek trafiło 299 numerowanych karafek.

9 grudnia 2018 o godz. 15:49

Porady markiza z Griñón

„Dobre wino jest sztuką, która rozkwita wraz z wolnością; dobre wino jest zatem radosną esencją wolności” (Carlos Falcó „Wino. Porady markiza z Griñón)

7 grudnia 2018 o godz. 16:38

Znów u Jana Kleinera

Jan Kleiner 2018-11-28 21-27-19

Wizyty u Jana Kleinera zawsze są dużym wydarzeniem. Jest to arcymistrz destylacji, z owocowej pulpy potrafi wyczarować cuda. Od mojej poprzedniej wizyty bardzo dużo się tutaj zmieniło. Przede wszystkim Jan nie jest już właścicielem destylarni, sprzedał ją w 2017 roku grupie Palírna U Zeleného Stromu. – Tak jest łatwiej, nie muszę martwić się o podatki, urzędników celnych, sprawy papierkowe. Skupiam się na tym, co lubię najbardziej, czyli na produkcji alkoholu – mówi Jan Kleiner. W destylarni w Žešov urządził elegancką przestrzeń degustacyjną w leżakowni. Sprzedał dwa aparaty destylacyjne i teraz ma jeden, ale nowe wkrótce zostaną uruchomione w pobliskim Prostějov, gdzie swój zakład produkcyjny ma Palírna U Zeleného Stromu. Tam też napełniane będą nowe beczki. W starej destylarni pozostaną beczki do eksperymentów, dodatkowego finiszowania – np. beczki po koniaku, porto czy sherry.

6 grudnia 2018 o godz. 17:09

Recenzja „Irlandzkiej Whiskey” w „Rynkach Alkoholowych”

W grudniowym numerze „Rynków Alkoholowych” ukazała się recenzja książki Łukasza Gołębiewskiego pt. „Irlandzka Whiskey” (M&P, Marki 2017). Autor recenzji pisze:

5 grudnia 2018 o godz. 17:20

Jeszcze o wodzie i winie

„Wino pobudza do śpiewu, woda w winie do gniewu”. ~Peter Matuška

4 grudnia 2018 o godz. 22:49

Nowy numer „Aqua Vitae”

AV_cover 24

Ukazał się nowy numer (6/2018) magazynu o mocnych alkoholach „Aqua Vitae”. Zapraszamy do lektury.

4 grudnia 2018 o godz. 13:54

Winna latorośl

„Nie znam niczego poważniejszego na tym padole niż uprawa winorośli”. ~Voltaire

3 grudnia 2018 o godz. 13:54

Lepiej niż wodę w wino :) Alchemia

„Najgorsze wina zawsze można przedestylować na najlepsze wódki”. ~Thomas Jefferson

2 grudnia 2018 o godz. 21:21

Przyjaźń i wino

„Starzy przyjaciele są jak stare wina: tracą drapieżność, ale zyskują łagodne ciepło”. ~Charles-Augustin Sainte-Beuve