18 września 2014 o godz. 10:13

Gorzelnia rolnicza w Załuskach pod Nidzicą

Zaluski (15) [Desktop Resolution]
W Załuskach pod Nidzicą jest gorzelnia rolnicza z końca XIX wieku, zamknięta w 2011 roku, wciąż zachowująca pełne wyposażenie i moce produkcyjne. Na terenie powiatu nidzickiego działało 9 gorzelni: w Nidzicy, Niborku, Załuskach, Zagarzewie, Turówku, Kozłowie, Sławce Wielkiej, Zalesiu i Waplewie. W dobrych latach pracowały na dwie lub trzy zmiany, zatrudniając przy samej tylko produkcji ponad 70 osób, dziś działa z nich tylko jedna, w Niborku. Właścicielem gorzelni w Załuskach jest działająca od 2001 roku warszawska firma Destylarnie Warmińskie Sp. z o.o. Produkcję wstrzymano, bo nie była opłacalna, ceny surowego spirytusu są zbyt niskie i wyniszczają w okrutnym tempie polskie gorzelnictwo rolnicze. Smutny to obraz. W ostatnim okresie destylowano spirytus z chleba. Wcześniej m.in. z kukurydzy, choć w latach PRL bywało że i z jabłek.


– Gorzelnia jest w pełni sprawna, zainstalowany jest nowy niemiecki aparat odpędowy, mamy cysterny ze stali nierdzewnej do fermentacji, sprawny śrutownik, wartość maszyn to ponad 300 tys. zł – mówi pan Zbigniew Wiśniewski, ostatni kierownik gorzelni, od lat z nią związany. – Ogrzewana jest węglem, ale piec jest nowy, energooszczędny, a mimo to nie udaje się zarobić na bieżące koszty. Mam jednak nadzieję, że ceny spirytusu wreszcie pójdą w górę i w ciągu dwóch, trzech lat gorzelnia wznowi działalność. Jeśli nie, to pewnie zniszczeje, jak wiele innych.
Przed II wojną światową właścicielami Załusek (niem. Salusken) była rodzina Nehbel, ostatni na rodzinnych włościach, od 1890 roku, był Hans Hermann Nehbel. Herman urodził się w Salusken w 1868 roku. Ukończył Akademię Rolniczą w Berlinie. W 1895 roku ożenił się z Kathariną Becker, najmłodszą córką właściciela dworku Schloßgut Neidenburg – Leo Beckera. Hermann Nehbel był rolnikiem pasjonatą, głównie zajmował się intensywną uprawą ziemniaka, osiągając w tym względzie zaskakujące efekty – ziemniaki były doskonałej jakości, a plony ponadprzeciętne. Hodował też konie, ale również udzielał się w polityce (poseł Reichstagu z ramienia niemieckiej partii konserwatywnej), dlatego też żona zajmowała się majątkiem ziemskim. Hermann zmarł w 1922 roku, spoczywa w rodzinnym grobie na cmentarzu w Załuskach. Jego żona do 1945 roku prowadziła gospodarstwo, a pomagał jej w tym administrator Fritz Hoffmann. W 1945 roku wyjechała lub została przesiedlona do Saksonii. Zmarła w 1948 roku w wyniku wypadku w Berlinie.
W nidzickiej ewidencji zabytków – wykaz WKZ – gorzelnia figuruje w spisie z listopada 2012 roku, a obok gorzelni w wykazie znajdują się: dwór, kilkanaście domów, cmentarz ewangelicki, park krajobrazowy.

Zaluski (15) [Desktop Resolution] SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC SONY DSC

3 komentarzy dla “Gorzelnia rolnicza w Załuskach pod Nidzicą

  1. W 2014 roku swoją produkcję miały jeszcze gorzelnie w Kozłowie i Sławce Wielkiej. Ponad to gorzelnia istniała także w Dziurdziewie w gminie Kozłowo. Nibork, po zmianie właściciela nie produkuje spirytusu. Tak więc Autor artykułu nieco przestrzelił z danymi na ten temat :)

  2. Witam , bardzo zainteresowała mnie opisywana gorzelnia w Załuskach. chciałabym dowiedzieć się więcej na jej temat, obejrzeć na żywo, pozdrawiam :) czekam na odpowiedź

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

9 sierpnia 2018 o godz. 21:36

Leopold Tyrmand: Filip

filip-b-iext50293206

Ostatnia powieść jaką Tyrmand opublikował przed opuszczeniem Polski. Wyszła w 1961 roku, autor „Złego” opuścił na stałe kraj w 1965. Wojna widziana zza kulis, daleko od frontu, daleko od biedy, a przecież strach i niepewność to stałe elementy życia bohaterów, w tym tytułowego Filipa. Akcja rozgrywa się głównie we Frankfurcie, mieście, w którym jest zbyt wiele majątku Rothschildów by Alianci mieli je bombardować. Przynajmniej tak sobie mówią mieszkańcy, także cyniczni Niemcy, którym nie spieszno walczyć w imię ej mrzonki o Tysiącletniej Rzeszy. Filip jest Polakiem, byłym studentem archeologii, przedostał się do Niemiec z fałszywymi dokumentami z terenów Litwy i podjął pracę jako kelner w dość dobrze prosperującym Park Hotelu. Udaje urodzonego w Warszawie Francuza. Pracuje w międzynarodowym towarzystwie kelnerów, których walka z faszyzmem sprowadza się do tego, że plują kierownikowi hotelu do kawy. Wojnę oglądamy z boku, z przymrużeniem oka, bo łatwiej obracać lęki w żart niż stawiać im czoło. „Człowiek sam już nie wie, po której stronie jest i czego chce”, mówi bohater tej książki i tak jest istotnie. Niby każdy Niemiec to wróg, ale los zrządza, że Filip zakochuje się w młodziutkiej i pięknej Niemce. Nie waha się też korzystać z pomocy Niemców, kiedy tylko nadarza się okazja.

5 sierpnia 2018 o godz. 17:44

Miasto dla mieszkańców!

CCI20160104_0003

Dlaczego cykliści ścigają się po ulicach Warszawy a nie na torach wyścigowych? Jeszcze trochę a wypuszczą na ulice konie ze Służewca. Dużo jest w mieście bezsensownych zakazów, czy nie można by jeszcze dołożyć zakazu maratonów, wyścigów, rajdów oraz demonstracji? Biegacze do lasu, cykliści na tory, rolnicy do brony, a politycy na ring! Ulice miasta dla mieszkańców, nie dla sportowców i frustratów!

4 sierpnia 2018 o godz. 22:50

Jabłkowa Warka

Szlak-jablkowy

Zrobiłem sobie wycieczkę rowerową do Warki. Przyjemna trasa wzdłuż sadów, jabłka i gruszki, pod którymi uginają się gałęzie drzew. Im bliżej Warki, tym liczniejsze po drodze zakłady przetwórstwa jabłek, tłocznie soków, fabryki cydrów…

2 sierpnia 2018 o godz. 09:21

Kartka z podróży – w Brześciu

20180719_204822

Nocleg załatwiany przez białoruskie biuro podróży. Hotel Vesta ma trzy gwiazdki, drogie pokoje, ale wewnątrz wygląda jak skansen ZSRR. Stare, śmierdzące dywany, najbrzydsze meble z Emilki… Rozpacz.

1 sierpnia 2018 o godz. 08:42

Kartka z podróży – Białoruś

20180721_141546

Żeby pojechać do Brześcia czy Grodna nie potrzebujesz wizy czy przepustki. Na granicy w Połowcach nie ma kolejek. Jest trochę formalności. Dostaje się deklarację celną, 50 pozycji drobnym druczkiem, bukvami, po kwadransie dałem za wygraną. okazało się, że wystarczy pójść do odpowiedniego okienka, zapłacić równowartość ok. 30 zł, podać swój pesel i powiedzieć, ze nic się nie przewozi. Pani daje wydruk z komputera i gotowe. A zatem niby nie ma żadnych opłat na granicy, a jednak…

31 lipca 2018 o godz. 19:02

Akademia Brandy – odcinek 5

Łukasz Gołębiewski, redaktor naczelny magazynu „Aqua Vitae” opowiada jak zaczęła się historia Metaxy i dlaczego Metaxa nie jest brandy. Zapraszamy do kolejnego odcinka Akedemii Brandy z Pliską.

31 lipca 2018 o godz. 09:49

Kartka z podróży – Stara gorzelnia w Wierzchowicach

20180719_170945

Obecnie po Białoruskiej stronie granicy znajduje się wieś Wierzchowice (Вярховічы), gdzie zachowały się pozostałości dawnych dóbr magnackich Sapiehów, m.in. stary spichlerz, a także przy wyjeździe z wioski w kierunku Brześcia – okazała gorzelnia, będąca częścią późniejszego folwarku rodziny Rothów. Stanęła w miejscu wcześniejszego browaru, w 1908 roku. Długi budynek, otynkowany obecnie od frontu na błękit, zieleń, róż, wyblakłą czerwień. Spirytus produkowano tu aż do 1985 roku, kiedy to Michaił Gorbaczow, w ramach swojej kampanii abstynenckiej nie zamienił gorzelni na krochmalnię. Do dziś przerabia się tu ziemniaki zamiast na alkohol, to na mączkę skrobiową.

30 lipca 2018 o godz. 21:07

Alkoholowe dzieje Polski – czasy rozbiorów i powstań

Besala

„Alkoholowe dzieje Polski” Jerzego Besali, to książka bardziej o obyczajach Polaków, niż o alkoholu. Pełna relacji pamiętnikarskich i kronikarskich, ale też anegdot. Drugi tom, przedstawiający Polskę pod zaborami, w znacznie większym stopniu niż pierwszy opiera się na materiale źródłowym, niż na spekulacjach autora. podobnie jednak jak pierwszy, tak i ten, pisany jest w luźnym stylu publicystycznym, w myśl zasady – najważniejsze, żeby nie zanudzić czytelnika.

30 lipca 2018 o godz. 17:10

Z Prusa

„Cywilizacja ma dwa przeciwległe bieguny. Jednym jest szynk, drugim księgarnia”. ~ Bolesław Prus (1882)

28 lipca 2018 o godz. 11:14

Dzisiaj Nancy Regan

20180601_201555

Dzisiaj o godz. 18.00 koncert zespołu Nancy Regan pt. „Początki Polskiej Sceny Alternatywnej”. Martyna Załoga wykona utwory zespołów, które dały początek polskiej scenie alternatywnej. Po koncercie muzyka live przy ognisku. Wstęp wolny.