27 kwiecień 2014 o godz. 10:36

Fabryka i pałacyk braci Briggs

Fabryka Briggsów
Marki to właściwie przedmieścia Warszawy, zaledwie 10 km od centrum, szkoda że ścieżka rowerowa nagle się urywa i nawet nie ma chodnika. W XIX wieku powstało tu miasteczko robotnicze, z małej wsi przeobrażone w przemysłową osadę przez braci Johna i Edwarda Briggsów, którzy przybyli w drugiej połowie XIX wieku do Marek z Anglii (z okolic Manchesteru), z postanowieniem wybudowania przędzalni. Wybór był dość prozaiczny, chodziło o cła, gdyż fabryka miała powstać w zaborze rosyjskim i dzięki temu mogli skutecznie uniknąć wysokich opłat eksportując gotowe wyroby przędzalnicze na duży rynek Rosji.


Zakupili teren należący do spółki „Folwark i cegielnia wójtostwa Marki”, zatrudnili do wykonania projektu fabryki i nadzoru nad pracami wykonawczymi znanego wówczas eksperta, Edwarda Lilpopa, i budowę rozpoczęto w 1883 roku. Jednocześnie budowano miasteczko dla robotników, którzy mieli być zatrudnieni w fabryce. Robotnicza osada, nie bez przyczyny, przypomina przedmieścia robotnicze miast w Wielkiej Brytanii, gdyż to właśnie na osadach dla pracowników fabryk i ich rodzin w ojczyźnie braci Briggs wzorowano się, wznosząc jednopiętrowe domki. Poza zabudową mieszkaniową powstała szkoła dla dzieci i ochronka (dzisiejsze przedszkole i ośrodek kultury) dla dzieci robotników zatrudnionych w fabryce, założyli kasy zapomogowo-pożyczkowe i quasizakłady opieki zdrowotnej. Bracia Brikks byli współfundatorami budowy kościoła pod wezwanie św. Izydora Oracza, który stanął 1904 roku w neogotyckim stylu. Byli też inicjatorami powstania opisanej już przeze mnie Kolejki Mareckiej.
Fabryka, z górującym nad okolicą 50 metrowym kominem, wyrabiała przędzę czesankową i farbowaną wełnianą. Była jedną z największych fabryk tego typu w Europie, jak i również jedną z najnowocześniejszych, czego przykładem może być uruchomienie elektrowni przy fabryce już w 1884 roku – to tu zapaliła się pierwsza żarówka, dla porównania do Warszawy elektryfikacja dotarła 20 lat później. Jeszcze przed I wojną światową zmodernizowana elektrownia węglowa wytwarzała prąd trójfazowy o mocy 220V i 500V, o mocy przerobowej 1565 kW. Wyposażona była w najnowocześniejsze maszyny, system grzewczy, wentylacyjny, oczyszczalnię fabrycznych ścieków, automatyczny system ochrony przeciwpożarowej (pierwszy w zaborze rosyjskim) oraz straż pożarną, która czuwała nad fabryką, domami robotników etc.
Produkcja była unikatowa w skali europejskiej, tylko drugi zakład w Bradford, którego właścicielami byli też bracia Briggs mógł porównywać jakość przędzy i wełny. Jakość niewątpliwie wynikała również z materiałów – sprowadzano najlepsze surowce z Argentyny, Nowej Zelandii czy Australii.
Pracownicy wywodzili się z Marek i okolicy, zatrudniono mężczyzn i kobiety, jak również dzieci, ale nie młodsze niż dwunastoletnie. Łącznie w fazie początkowej działalności fabryki było 600 pracowników, by w kilka lat stan zatrudnienia wzrósł do ponad 1700. Dzień pracy trwał 10-12 godzin, sześć dni w tygodniu, za wynagrodzenie w zależności od stanowiska i płci od 2 do 20 rubli tygodniowo.
Wraz ze wzrostem zatrudnienia Marki, wzbogaciły się o kolejne budowle: aptekę, która zachowała się do dziś, coś na kształt domu spokojnej starości, przychodnię (zatrudniony był jeden lekarz), bracia Briggs ufundowali pojazd służący jako karetka pogotowia, który w nagłych przypadkach przyjeżdżał z Warszawy.
Obok fabryki rozpościera się park w stylu angielski, przez który przepływa rzeczka Długa, a obok parku w cieniu szumiących drzew, na których wierzchołkach niejednokrotnie przysiada drozd, wznosi się pałacyk Briggsów, projektu Antoniego Bella, wybudowany z białej cegły w stylu eklektycznym, z elegancką przeszkloną werandą od strony ulicy. Nieistniejąca już drewniana willa była miejscem zamieszkania rodziny Whiteheadów (spadkobierców Briggsów).
Podczas I wojny światowej fabryka została rozkradziona przez wycofujące się wojska rosyjskie, a sytuacja polityczna po 1917 roku w Rosji, głównym odbiorcy towarów z fabryki, również nie sprzyjała dalszemu rozwojowi.
W czasie wojny polsko-bolszewickiej, w decydującym przełomowym okresie podczas bitwy warszawskiej w 1920 roku, w fabryce stacjonowali polscy żołnierze, a w pałacyku Briggsa ulokowało się dowództwo dywizji biorących udział w starciu.
W 1925 roku umarł ostatni, trzeci z braci Briggs – Alfred, John i Edward umarli wcześniej. Scheda przeszła w ręce dotychczasowego prokurenta braci, Karola Whiteheada.
Podczas II wojny światowej niemieccy okupanci wykorzystywali zabudowania fabryczne jako arsenał. Do czasów powojennych pozostały niemalże w stanie niezmienionym osada robotnicza, kotłownia, turbinownia, komin fabryczny, pałacyk Briggsów, dawna szkoła, inne zabudowania uległy zniszczeniu. W 1945 zostały znacjonalizowane, obecnie właścicielami są spadkobiercy po Karolu Whiteheadzie.
W ocenie ekspertów pozostałości fabryki braci Briggs są unikatowym zabytkiem architektury przemysłowej w Polsce, a cały kompleks wpisany jest do rejestru zabytków. Dawne robotnicze domki nadal są zamieszane, a budynki użyteczności publicznej wciąż służą społeczności Marek.

Na zdjęciach: Fabryka, osada fabryczna, pałac Briggsów i dawna szkoła dla dzieci robotników, dziś dom kultury

3 komentarzy dla “Fabryka i pałacyk braci Briggs

  1. […] A gdyby tak przysiąść na ławeczce z braćmi Edwardem i Johnem Briggs, którzy pod koniec XIX wieku zastali Marki drewniane, a zostawili murowane? Spuścizna angielskich przemysłowców z Bradford jest naprawdę zacna. Dziełem ich życia była fabryka przędzalnicza, której mury zaczęto wznosić w 1883 r. i już po roku uruchomiono produkcję. To był impuls do głębokiej metamorfozy. Z niedużej wioski Marki stały się tętniącą życiem fabryczną osadą. A Briggsowie na przełomie stuleci uprawiali to, co dziś określa się mianem społecznej odpowiedzialności biznesu. Za ich życia powstało osiedle robotnicze, szkoła, ochronka, kasa zapomogowa, straż ogniowa. Byli udziałowcami mareckiej kolejki i współfundatorami kościoła św. Izydora. Nie zapominajmy o jeszcze jednej pięknej pamiątce – pałacyku, w którym mieści się mareckie gimnazjum. Literatury na temat roli braci Briggs w historii miasta jest całkiem sporo. Zapraszam do lektury historii Marek, napisanej piórem Zbigniewa Paciorka, lub artykułów, które można znaleźć w sieci (więcej Z Bradford pod Warszawę oraz Fabryka i pałacyk braci Briggs ). […]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

23 czerwiec 2022 o godz. 22:12

Nowy numer „Aqua Vitae”

AV3-22

Ukazał się drugi w tym roku numer „Aqua Vitae”, a w nim m.in. rozmowa z Rajmundem Matuszkiewiczem o whisky i jego odkrywaniu Szkocji, a także obszerna relacja z regionu whisky Campbeltown. Piszemy o ostatnich imprezach branżowych: Silesian Whisky Fest, Festiwal Whisky & Friends i Whisky Day Cracow, przedstawiamy nową Holyrood Distillery z Edynburga, Probiernię Urbanowicz i nowo otwarty w Katowicach dom ginu. Tomasz Prange Barczyński prowadzi czytelnika śladem win sauternes, a Łukasz Czajka wspomina dawne destylarnie warszawskie. Jak zwykle wiele recenzji nowych alkoholi, relacje z degustacji i wiele bieżących informacji ze świata mocnych alkoholi.

7 czerwiec 2022 o godz. 22:18

Nowy numer „Aqua Vitae” online

Nowy numer magazynu „Aqua Vitae” już jest dostępny do czytania online, a za tydzień w wersji drukowanej. Zapraszamy do lektury.

7 czerwiec 2022 o godz. 21:15

Podróż do Lowlands

Scotch Whisky Experience16

Whisky z Lowlands zawsze pozostawała w cieniu tej bardziej znanej, bardziej wyrazistej whisky z Highlands. Podział ten stał się jeszcze bardziej wyraźny w drugiej połowie XVIII wieku, kiedy w Highlands działało ponad tysiąc nielegalnych alembików, a producenci w Lowlands, nękani przez poborców podatkowych, którym łatwiej było tu dotrzeć ze względu na bliskość dużych miast, dwoili się i troili, jak szukać oszczędności by sprostać rosnącym apetytom koronnego fiskusa. By produkować taniej, robili coraz gorszą whisky, a tym samym sława destylarni w Highlands rosła.

5 czerwiec 2022 o godz. 20:34

Wizyta w Pałacu Ginu

Hendricks Gin Palace (33)

W Girvan, na terenie kompleksu destylarni grain whisky jest ukryta destylarnia single malt oraz destylarnia dedykowana wyłącznie dla ginu Hendrick’s. To sekretne miejsce, niedostępne dla odwiedzających, znane jest jako Gin Palace. To świątynia Lesley Gracie, która stworzyła gin Hendrick’s, czuwa nad jego destylacją i tworzy wciąż nowe receptury, podróżuje po świecie i szuka aromatów egzotycznych botaników, które można by wykorzystać w Szkocji.

22 maj 2022 o godz. 23:48

Recenzja w „Aqua Vitae”

W numerze 3/2022 magazynu „Aqua Vitae” Marcin Młodożeniec pisze o książce Łukasza Gołębiewskiego „Wódki i inne mocne trunki. Polskie debiuty alkoholowe 2021 roku”.

22 maj 2022 o godz. 23:45

Recenzja Blended whisky

„Aqua Vitae” nr 3/2022

W numerze 3/2022 magazynu „Aqua Vitae” Łukasz Szczepanik pisze o książce Łukasza Gołębiewskiego „Blended whisky”.

19 maj 2022 o godz. 18:52

Podążając za Wilkiem

wywiad wolf2

Na kanale YouTube Wolf & Friends pojawiła się druga część rozmowy z Łukaszem Gołębiewskim, poświęcona whisky, okowicie, ginom, eliksirom, destylacji, degustowaniu i podążaniu za Wilkiem.

30 kwiecień 2022 o godz. 18:31

Blended whisky

Blended_cover

Ukazała się nowa książka Łukasza Gołębiewskiego w serii poświęconej alkoholom. Wydawca jest M&P, publikacja w twardej oprawie, z kolorowymi zdjęciami, ma ponad 100 stron.

30 kwiecień 2022 o godz. 17:58

Blended whisky (2022)

Blended_cover

Podczas licznych spotkań degustacyjnych, które miałem okazję prowadzić, często byłem pytany, o ile single malt jest lepsza od blended? Zawsze odpowiadam tak samo – dobra whisky jest dobra, niezależnie od tego czy to jest single malt, single grain czy blended. Powstają wielkie whisky mieszane w Szkocji, Irlandii czy Japonii, które są efektem wielkiego kunsztu ich twórców. Bo whisky mieszana jest jak koniak, aby była znakomita, potrzebuje doświadczenia mistrza kupażowania (blend mastera) i dobrego materiału źródłowego, czyli dostępu do wyśmienitych beczek. Ale whisky mieszana, to także najtańsza kategoria na najniższych półkach massmarketowych. Dlatego tak trudno ją ocenić. To trochę jakby wystawić w tej samej kategorii piękne Porsche i rozklekotaną Ładę. To samochód i to samochód. Opowiadam o historii blended i o ważnych markach, ale tak naprawdę to jest po prostu opowieść o whisky. W porządku, czasami gorszej, czasami lepszej, ale uwierzcie mi, nie tylko single malts warte są zainteresowania!

30 kwiecień 2022 o godz. 17:53

Polskie debiuty alkoholowe 2021 roku (2022)

Debiuty-2021

W 2021 roku na rynku pojawiło się ok. 600 nowych polskich wódek i innych wyrobów spirytusowych. Trudno w to uwierzyć i nawet bywalec specjalistycznych sklepów nie mógł tego dostrzec, że liczba nowych marek na rynku praktycznie podwoiła się w stosunku do 2020 roku. Publikacja zbiera i omawia wszystkie rynkowe nowości wraz z oceną jakościową w układzie: aromat / smak / finisz / całkowite wrażenie oraz z osobną oceną stosunku jakości do ceny. Wszystkie opisy i oceny mają charakter indywidualny, oparte są na sensoryce autora.

escort bayan trabzon escort bayan yalova escort bayan edirne escort bayan manisa bursa görükle escort