24 marca 2012 o godz. 13:44

Elba zostaje z nami

Life Scars wczoraj przerobiło tekst swojej wspaniałej piosenki „Solidarność”, śpiewając na być może ostatnim koncercie, jaki odbył się na warszawskim skłocie Elba: „Kiedy stoimy obok siebie spleceni ramionami wiemy, że Elba zostaje z nami”.
Nawet jeżeli przestanie istnieć w wymiarze miejsca i przestrzeni, to na pewno pozostanie na zawsze w naszych sercach, jako miejsce, w którym pozostawiliśmy mnóstwo czasu i dobrej energii.
Media podały, ze na wczorajszą demonstrację, która rozpoczynała się o 17. na Placu Bankowym, przyszło około tysiąc osób. Nie myślałem, że jest nas aż tak dużo, a przecież wiele osób często obecnych na Elbie nie było. Przyjechali skłotersi z całej Polski, byli też koledzy z Białorusi z transparentem poparcia ЕЛЪБА НАЗАУЖДЫ. Wiec poparcia dla warszawskiego skłotu był zarazem manifestacja przeciwko bezduszności prezydent Hanny Gronkiewicz Waltz, która miejmy nadzieję żałuje już swojej głupiej wypowiedzi, cytowanej w ostatnich dniach szeroko przez media: „Takie miejsca są bardzo niebezpieczne. Był już pożar na squacie w Wawrze. Ludzie zostali ranni. Lokatorzy tam piją, palą papierosy i od tego robi się pożar. Muszą ingerować służby porządkowe. U nas jest wystarczająca liczba dla bezdomnych miejsc w noclegowniach”. Miejsc dla kultury niezależnej w noclegowniach nie ma, a miasto – jeśli nie chce się dalej kompromitować – powinno znaleźć takie rozwiązanie, żeby skłot w Warszawie nadal działał, jeżeli to konieczne, to w innym miejscu. Skłoty działają w każdej europejskiej stolicy, jako ważne miejsca rozwoju alternatywnej kultury. Są miasta, jak choć Lublana, których władze samorządowe są dumne z tego, że niezależna kultura ma się gdzie rozwijać. I rozwija się pięknie, w różnych formach ekspresji – niezależnego kina, malarstwa, rzeźby, muzyki, tańca, literatury, klubów dyskusyjnych, różnych form aktywności sportowej. To miejsca otwarte dla ludzi z innych stron, wielokrotnie jeżdżąc po Europie korzystałem z gościnności skłotów, gdyż w takich miejscach solidarność i pomoc wzajemna wciąż są wartościami, które mają znaczenie. Choćby dlatego warto o nie dbać, są alternatywą dla komercji i tych wartości, które napędza żądza zysku. Na skłocie nic nie jest dla zysku, wszystko dla ludzi.
W nocy na Elbie odbył się koncert. Przyszło chyba z 500 osób, a może nawet więcej, bo wiele siedziało przy dwóch ogniskach poza murami skłotu. Przyszliśmy, bo chcieliśmy być razem.

8 komentarzy dla “Elba zostaje z nami

  1. Mentalny hiv

    Bij brudasa na każdym kroku!
    Brudas dziś jest anarchistą, a jutro prezesem korporacji.
    Niszczy Twój świat, świat zabawy, seksu,pracy, buntu.
    Nienawidzą tego co zdobyli Twoi Rodzice, Dziadkowie, w co wierzyli, i w co wierzą.
    Są mentalnym hiv-em XXI wieku: czerwone paniczyki, anarchiści „w martensach za pieniądze mamy plują na nasz świat..”

    Konserwatywna prawica nie daje rady.
    Czas na Ulicę.

    • Krist Vladic – biały wieprzek atakujący. Pręży się prostak na youtube, jak widać nie tylko. I to od lat. Cipolek Miedlara, „znafca” muzy. Pokraka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

18 października 2017 o godz. 18:21

Pijak

23195d99-62cf-4d42-8d0c-fb6cfc50e330

„Oczywiście piłem nie zawsze, właściwie to od niedawna zacząłem pić. Przedtem czułem wstręt do alkoholu, co najwyżej wypiłem kufel piwa, wino wydawało mi się kwaśne, a sam zapach wódki przyprawiał mnie o mdłości. Ale potem nadszedł czas, kiedy zaczęło mi się źle powodzić…” ~Hans Fallada.

8 października 2017 o godz. 20:39

Szampan na Narodowym

wc russia

Ostatni mecz w eliminacjach do Mistrzostw Świata w Rosji dostarczył kibicom sporo emocji. Błyskawicznie strzelona bramka Mączyńskiego, nieco przypadkowa, Zieliński strzelał niecelnie, ale stał tam Mączyński, nie patrzył, huknął, bramkarz mógł tylko patrzeć jak piłka wpada do siatki. Przez chwilę Czarnogóra próbowała podjąć równorzędną walkę, przeprowadzili trzy groźne akcje, ale w 17. minucie dostali drugi cios. Świetnie wypracował akcję Zieliński, wrzucił w pole karne Lewandowskiemu, a ten precyzyjnie podał do wbiegającego Grosickiego i 2:0.

8 października 2017 o godz. 13:55

W „Aqua Vitae” o książce „Irlandzka whiskey”

W numerze 5/2017 magazynu „Aqua Vitae” Bogumił Rychlak recenzuje najnowszą książkę Łukasza Gołębiewskiego pt. „Irlandzka whiskey”.

8 października 2017 o godz. 13:52

Irlandzka whiskey (2017)

cover_irish whiskey

Zamieszkujący tereny dzisiejszej Szkocji Piktowie malowali jeszcze na niebiesko ciała, kiedy Irlandczycy destylowali swój trunek. Po latach posuchy irlandzka whiskey wraca szturmem na światowe rynki. Obecnie jest najszybciej rosnącą kategorią alkoholi. Nowe destylarnie powstają każdego roku w każdym regionie wyspy. Książka jest pierwszym w języku polskim przewodnikiem po świecie irlandzkiej whiskey. Można ją wziąć ze sobą w podróż, mieć w kieszeni odwiedzając puby, słuchając takich pieśni jak „Whikey In The Jar” czy „Molly Malone”. Najpopularniejsze zespoły wykonujące irlandzki folk, to The Dubliners i The Pogues. Obydwie grupy mają własne whiskey! Książka przedstawia nie tylko whisky, lecz także zabytki i miejsca w Irlandii warte odwiedzenia, kiedy podróżujemy szlakiem starych i nowych destylarni.

6 października 2017 o godz. 23:10

Nowy numer „Aqua Vitae”

AV_cover17

Ukazał się siedemnasty numer magazynu o mocnych alkoholach „Aqua Vitae”. Zapraszamy do lektury.

5 października 2017 o godz. 23:50

Trafiony zatopiony

wc russia

Co strzał, to trafiony, ormiański statek zatopiony. Ormianki są takie piękne, ale nasze Orły nie miały dla ich mężów, chłopców, kochanków żadnej litości. Brali, co mieli do wzięcia. Meczu nie oglądałem z należną atencją i uwagą, ale za to w zacnym miejscu, bo w restauracji Moonsfera nad Muzeum Sportu. Pierwszą połowę zdążyłem obejrzeć niemal w całości, bez pierwszej bramki Grosickiego i bez bramki dla Ormian Hambardzumyana. Pierwszy gol Lewandowskiego był na miarę najlepszych, tak wykonuje rzuty wolne Ronaldo, idealne uderzenie, nie obroniłby tego chyba żaden bramkarz. Drugi gol Lewandowskiego to było kuriozum, bramkarz podał rękoma do obrońcy, był rzut wolny z jakichś trzech metrów, Lewandowski posłał petardę, piłka rykoszetowała i wpadła do bramki. Takich rzutów wolnych dawno nie oglądałem w meczach międzynarodowych, większość bramkarzy na tym etapie kariery wie, jak się zachować w okolicy własnej bramki. Pamiętam takiego gola w jakimś meczu z San Marino, kiedyś też Polska straciła w podobnych okolicznościach bramkę, ale to było w pierwszym roku obowiązywania nowych przepisów dotyczących zachowań bramkarza. W pierwszej połowie wyraźnie dominowaliśmy, ale po przerwie Ormianie wyszli w bojowych nastrojach, podbudowani kontaktowym golem Hambardzumyana. Ich entuzjazm ostudził Błaszczykowski, piękny gol po podaniu Piszczka i w 58. minucie było już wszystko jasne. Siedem minut później jeszcze Lewandowski przypieczętował swoje pierwsze miejsce w historii najlepszych strzelców w długich dziejach polskiej piłki. Ma na koncie już 50 goli. Ostatniego gola Rafała Wolskiego nie widziałem, przy stanie 5:1 przestałem zajmować się piłką, a skupiłem na zacnej wódce i pysznej zakąsce.

5 października 2017 o godz. 13:29

Książka o Irish whiskey

cover_irish whiskey

Nakładem M&P ukazała się kolejna książka w serii „Świat Wykwintnych Alkoholi”, tym razem poświęcona irlandzkiej whiskey.

3 października 2017 o godz. 22:46

TZN Xenna w Krakowie

21273280_859703414204710_2974470141775039825_o

7 października o godz. 20.00 w Apoteka Pub (ul. Meiselsa 24, Kraków) zagrają TZN Xenna i krakowska grupa Chupacabras. Bilety 20/30 zł.

2 października 2017 o godz. 20:43

Szkoda Lisbeth

rooney-mara-lisbeth-salander-gif-wallpaper-2

Ukazała się już druga powieść Davida Lagercrantza, w której autor eksploatuje bohaterów wymyślonych przez zmarłego Stiega Larssona. Patrząc na towarzyszącą jej ogromna promocję, nie wątpię, że będzie bestsellerem jak i poprzednie tomy sagi „Millennium”. Ale obawiam się, że to będzie koniec cyklu o Lisbeth Salander i Mikaelu Blomkviście. Czytelnicy machną ręką, kolejnych powieści już nie kupią, a na pewno będą ich kupować mniej i mniej, bo Lagercrantz zwyczajnie nie czuje bluesa.

21 września 2017 o godz. 13:14

Kartka z podróży – Hustopeče

U Vrbu (1)

Hustopeče to kolejne na Morawach miasteczko pełne winnic, piwnic i winiarni. Ale nie tylko, gdyż sławne jest także z innego powodu. Są tu największe w Europie zbiory… migdałów. Robi się z nich słynny lokalny likier – mandlovice. Nie jest zbyt słodki (choć dosładzany), jest mocny, zwyczajowo ma 38%. Robiony na spirytusie zbożowym, rzadziej na domowym bimbrze z winogron czy śliwek.