21 kwietnia 2009 o godz. 14:17

E-książka | Book. Szerokopasmowa kultura (2009)

/wp-content/uploads/2009/04/e-okladka
Kultura nie kurczy się, jak chcą pesymiści, a rozszerza, i to gwałtownie - dzięki coraz powszechniejszemu i łatwiejszemu dostępowi do niej. Nigdy nie będzie w pełni darmowa, ale niskie ceny i ogromny wybór umożliwi nam abonament - wtedy dotrze do nas naprawdę szerokim pasmem. Książka Łukasza Gołębiewskiego zapowiada zmiany, zaś dotychczasowych twórców i dystrybutorów kultury ostrzega przed pozostaniem w tyle. Grzegorz Sowula, „Rzeczpospolita” Cyfrowa przyszłość książki nie będzie ani gorsza, ani straszna, ani mniej zyskowna. Łatwo się w niej odnajdziemy i wyjdzie nam ona na dobre – przekonuje w „Szerokopasmowej kulturze” autor „Śmierci książki”. Nowy zbiór refleksji Łukasza Gołębiewskiego wskazuje jednoznacznie, że rynek kultury cyfrowej w dobie przenośnych czytników,  bezprzewodowego Internetu i kreujących czytelnicze wybory sieci społecznościowych ma dużo większe szanse na rozkwit niż w mijającej epoce druku.  Nie stanie się to jednak samo z siebie.  Kluczem do  przyszłości są – według autora – czytniki elektronicznych treści za symboliczną złotówkę oraz wprowadzenie abonamentu na kulturę cyfrową. Na pozór utopijne i samobójcze, rozwiązania te, w kulturze powszechnego ściągania wszystkiego z Internetu, są w stanie sprawić, że i wilk będzie syty i owca cała. Dlaczego?  Na to pytanie Gołębiewski odpowiada w sposób niezwykle przejrzysty, praktyczny i niemal instruktażowy. Jest to książka mocno wsparta na praktyce i teorii cyfrowej gospodarki. Jej przesłanie powinno zapaść w serce nie tylko czytelnikom i wydawcom książek, ale też wszystkim tym, którzy w niedalekiej przyszłości decydować będą o prawnych uwarunkowaniach ekonomii, w której „byt” zastąpiony zostaje przez „bit”. Mariusz Pisarski, „Techsty”

2 komentarzy dla “E-książka | Book. Szerokopasmowa kultura (2009)

  1. Dlaczego nie potrafię wyrzec się książki tradycyjnej? Czego chcę od bibliotek cyfrowych

    Jestem na etapie pisania pracy magisterskiej, dziś akurat postanowiłam raz jeszcze, dla odświeżenia przeczytać esej Łukasza Gołębiewskiego „E-książka/Book. Szerokopasmowa kultura”, który trochę już się przeterminował, ale część treści wydała mi się interesująca, również ze względu na możliwość porównania ze stanem obecnym. Jednak nie w tym rzecz. Do torby odruchowo spakowałam swój czytnik i książkę w wersji papierowej wyżej wymienionego autora. To trochę paradoks – będę czytać o tym, jak książka przestaje być bytem materialnym, a staje się plikiem cyfrowym (Gołębiewski pisał o tym w 2009 roku), ale nie na czytniku, który miał kosztować złotówkę (może jeszcze będzie, w każdym razie tak „prorokował” autor), ale w formie tradycyjnej. Dlaczego? No właśnie, dlaczego, po pięciu miesiącach używania czytnika nagle przerzucam się na książkę tradycyjną? (…)

  2. Przyszłość książki

    Czy nastąpi śmierć tradycyjnej książki i jak będą wyglądać publikacje w nieodległej przyszłości? Te pytania nurtują od jakiegoś czasu wydawców, a odpowiedzieć na nie postarał się Łukasz Gołębiewski w serii książek (Śmierć książki. No Future Book, E-książka. Szerokopasmowa kultura). Z jego refleksjami można także zapoznać się podczas lektury bloga http://nofuturebook.pl.

    Polecamy bloga Gołębiewskiego i jego książki – stanowiły dla nas punkt wyjścia do rozważań na temat przyszłości książek, choć nie jedyny.

    Papierowe książki bez wątpienia będą produkowane nadal, a ebooki będą stanowić uzupełnienie dotychczasowej oferty lub jej trzon w przypadku wielu wydawców. Choć może mylimy się i daliśmy porwać się przedwczesnemu entuzjazmowi odkrywania nowinek technologicznych?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

15 stycznia 2018 o godz. 18:45

Włochaty z Dezerterem

wlochaty dezerter

Włochaty, Dezerter i Aporia wystąpią razem na trzech koncertach: 23.02 Olsztyn, 24.02 Lubawa i 24.03 Głogów. Do zobaczenia na koncertach.

27 grudnia 2017 o godz. 15:45

U.K. Subs w Pogłosie

SONY DSC

28 stycznia w klubie Pogłos (Warszawa, ul. Burakowska 12) wystąpi legenda punk rocka, U.K. Subs. Przed nimi zagra Antidotum. Start – godz. 19.30. Bilety już w sprzedaży – jedynie 320 sztuk. Przedsprzedaż – 70 zł, na bramce w dniu koncertu – 80 zł.

24 grudnia 2017 o godz. 17:04

Marry Mary

Bad-Santa-Drinking-Game

What is the name of Santa Claus wife? Mary Christmas

15 grudnia 2017 o godz. 20:30

Ostatni Jedi

small_432811621

Po tragifarsie, jaką było „Przebudzenie Mocy”, spodziewałem się najgorszego, więc nie mogłem się rozczarować. Film jest lepszy niż poprzednia część, nie tak straszliwie wtórny i nie ma tak wielu okropnych scen z zupełnie innego gatunku kina, czyli jakichś głupich komediowych zachowań Finna, najbardziej groteskowej z postaci wprowadzonych w sadze nr VII. Film można podzielić na trzy części fabularne. Flota Najwyższego Porządku próbuje zniszczyć resztki oddziałów Rebeliantów. Mamy walki gwiezdne, popisy pilotów myśliwców i kino science-fiction w najlepszym wydaniu. Drugi wiodący wątek, to nauka młodej Rey w samotni Luke’a Skywalkera. Nudy, a Mark Hamill wygląda, niestety, jak spasiony pijak, nie jak rycerz Jedi. Na dokładkę okazuje się, że jest człowiekiem, co się kulom nie kłaniał. Na szczęście dla Rebelii, Rey jest tak zdolna, że wystarczą jej dwie lekcje pod okiem zmęczonego życiem skacowanego starca i już zostaje mistrzem Jedi. Jest też trzeci wątek tego filmu – rozterki wewnętrzne Bena Solo vel Kylo Rena i jego duchowe relacje z Rey. Poza tym są sceny magiczne jak z „Harry’ego Pottera”, przykro na to patrzeć. W pierwszym filmie J.J. Abrams uśmiercił najciekawszą postać w nowej sadze, czyli Hana Solo. Miałem nadzieję, że jednak pojawi się w kolejnej odsłonie „Gwiezdnych Wojen” w jakichś reminiscencjach, ale gdzie tam – nie ma czasu na reminiscencje, gdy mamy jedną kosmiczna batalię za drugą a do tego pojedynki na świetlny oręż. W tej części uśmierceni zostają kolejni ważni bohaterowie, Luke Skywalker i kreatura zwana Snoke. Nie żal mi ich, ale wolałbym wśród ofiar widzieć durnego Finna. Nie doczekanie moje, znów clown zostaje bohaterem, takich to „Gwiezdnych Wojen” doczekałem. Już po nakręceniu „Ostatniego Jedi” zmarła Carrie Fisher i podobno jej spadkobiercy nie zgodzili się by w kolejnym epizodzie „Star Wars” pojawił się jej komputerowy awatar, więc twórcy filmu zostali pozbawieni kolejnej kluczowej postaci. Z dawnego cyklu pozostali tylko Chewbacca i androidy. Słabo. Z przykrością wyznam, że Epizodu IX nie oczekuję z niecierpliwością. W kinie się wynudziłem.

3 grudnia 2017 o godz. 14:06

Nowy numer „Aqua Vitae”

AV_cover 18

Ukazał się osiemnasty numer magazynu o mocnych alkoholach „Aqua Vitae”. Zapraszamy do lektury.

1 grudnia 2017 o godz. 22:11

Polska kontra reszta świata

000716YWE23CDWHO-C122-F4

Znamy wszystkie grupy, w których zagrają finaliści Piłkarskich Mistrzostw Świata w Rosji. Polska znalazła się w ostatniej grupie i wylosowała Kolumbię, Senegal i Japonię. Nie należy lekceważyć żadnego z tych rywali. Nie gra nam się dobrze z drużynami z innych kontynentów, wystarczy przypomnieć nasze mecze z Ekwadorem, Koreą, Kamerunem, Maroko… Na pewno bardzo ważny będzie mecz otwierający rywalizacje, dobrze, że tu przeciwnikiem będzie Kolumbia, czyli rywal najmocniejszy. Piłkarze z kraju, w którym kartele narkotykowe mają wciąż wiele do powiedzenia, piłkarze są motywowani nie tylko sportowo, o czym świat sportowy miał już okazję boleśnie się przekonać. Pomijając jednak wątki pozasportowe, jest to mocny rywal, na pewno nie łatwiejszy niż Meksyk, z którym niedawno przegraliśmy. Senegal na pewno nie będzie chłopcem do bicia. Drużyna tego kraju doszła przecież kiedyś do ćwierćfinału Mistrzostw Świata. Afrykanie grają ambitnie, chcą się pokazać światu, bo to dla nich często przepustka do lepszego świata. W tym gronie Japonia wydaje się być przeciwnikiem najmniej wymagającym, ale im tez nie brak ambicji, potrafią być nieprzewidywalni.

26 listopada 2017 o godz. 19:30

Hans Fallada: Pijak

23195d99-62cf-4d42-8d0c-fb6cfc50e330

Jedna z klasycznych książek o upadku człowieka nadużywającego alkoholu. Jej bohater, Erwin Sommer, był dobrze prosperującym kupcem. Pewnego dnia jednak interesy zaczęły iść coraz gorzej, jednocześnie psuć się zaczęły relacje z żoną i, jak to często bywa, nieszczęśnik zaczął zaglądać do kieliszka.

23 listopada 2017 o godz. 17:35

Jack Juniper

Henry_Fielding_c_1743_etching_from_Jonathan_Wild_the_Great

„Liberty, Property and Gin forever!”. ~Jack Juniper (właśc. Henry Fielding)

14 listopada 2017 o godz. 23:38

Fynf und cfancyś

„Cały Zachód jest jak elektryczne wesołe miasteczko podłączone do prądu. Tak samo migające światełkami, bez względu na to, czy się weselisz, czy właśnie zdychasz w metrze”. ~Michał Witkowski

10 listopada 2017 o godz. 23:05

Udany eksperyment

20171110_213351-001

Wynik 0:0 w Warszawie w meczu z Urugwajem, ale mecz mógł się podobać. Dynamiczny, dużo akcji, dużo dalekich podań, jednocześnie efektywna gra obrony. Zagraliśmy w eksperymentalnym ustawieniu i z tak utytułowanym rywalem dawaliśmy sobie dobrze radę. Polska była w tym meczu lepsza, zwłaszcza w drugiej połowie stwarzaliśmy dużo sytuacji. Niestety, zabrakło skuteczności.