Kanał RSS
Najczęściej komentowane
1. Złam prawo - fragment części II
2. Mrówa-punkówa
3. Xenna na ekranie
4. Xenna - alternatywne zakończenie
5. Chaos i świńska skóra
6. Disorder i ja
7. Kolejny projekt okładki
8. Kabotyn Rotten, Sex Pistols dziady
9. Jarocin 2008
10. Sylwia
Strony partnerskie
Crass Zbuntowane Życie Penny Rimbaud
Gazeta Literacka
Kwartalnik Literacki Wyspa
Melanże z żyletką
Najlepsze przewodniki
No Future Book Śmierć Książki
Notes Wydawniczy
Rynek Książki
Urządzenia biurowe
Witold Horwath
Wydawnictwo Jirafa Roja
Wydawnictwo Primavera
Wydawnictwo Jirafa Roja
 
Piesek przydrożny Środa, 10 Października, 2007
(Alkohol 12; z Miłosza)
Disorder
  tekst pochodzi z tomu "Alkohol"
Wybrałem się na poznawanie mojej ziemi pociągiem z dużym zapasem alkoholu i kielonkiem w wewnętrznej kieszeni katany. Kielonek potrzebny żeby spragnione gardło w każdej chwili napoić czystą. Podobno, jak się czystą z gwinta pije to jaja nie rosną. Tak mi mówiono w mym wieku młodzieńczym, dziś wyrosłem już cały i mi to obojętne, ale z gwinta picia unikam. Poznawałem miasta i dworce wszelakie, brudne kible widziałem i ludzkie ryje raz przyjemne, a raz znowu podłe. A wszystkich jedna myśl do tych miejsc ciągnęła, jedna potrzeba, jedno ojczenasz. Jakże ciekawie jest posuwać się naprzód i patrzeć na nowe twarze i czekać aż powoli ukaże się dno kieliszka, albo nawet dno butelki, gdy jednak z gwinta pić się zdarzy.
I zaraz obszczekał nas piesek, pilny w spełnianiu swego obowiązku. Był to koniec stulecia, teraz jest początek. Myślałem nie tylko o ludziach, którzy swe szczęścia postradali, także o pokoleniach piesków im w codziennych błędnych powrotach i porannych pielgrzymkach towarzyszących. I raz, nie wiadomo skąd, pewnie we śnie nad ranem, zjawiła mi się ta śmieszna i czuła nazwa: „piesek przydrożny”.

Wiem, że zdechnę jak pies przy płocie. I jakoś nie napawa mnie to żalem. „Wiedza moja nieduża, rozum krótki”.
Źródło "Alkohol", Nowy Świat 2002
Komentarze czytelników
Dodaj własny komentarz
Poniedziałek, 5 Stycznia, 2009 Anna
Z tych rzeczy na P
Odpowiedz
Z tych rzeczy na P pozostały mi tylko..., pomidory, jak mawia moja znajoma. Nienawidzę jej za to bo to nie prawda. Lubię... czasem... w dobrym towarzystwie... . Z dworców najbardziej katowicki. Jest niemal kultowy zwłaszcza o północy. Tam czuję się jak bezdomny pies. Straszno, śmieszno i do domu daleko.
Czwartek, 11 Października, 2007 alfa
jak punk to punk?
Odpowiedz
Fajne. Budzi we mnie różne uczucia, a to chyba ogólnie dobrze, znaczy że tekst, słowa, nie pozostają obojętne :-). Najeździłam się trochę pociągami i zaliczyłam parę dworców... "Jak zimny jest dworzec po północy, jak smutne są twarze nocujących tam osób".
Te smutne skojarzenie to to, że mój facet też chadza z wódką w skórze i pija z gwinta... jak punk to punk?
Dodaj własny komentarz
Pola oznaczone (*) są wymagane.
Imie / pseudo *
Tytuł *
Adres email
Strona Web /
GG / Skype
Komentarz*
Wpisz słownie liczbę 1
Dodaj
 
AntyRadio - Radio BEZ Zasad
Landsberg Hardcore Crew
 
Creative
Commons License Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne 2.5 Polska
Analiza oglšdalności witryny
Aktualny PageRank strony xenna.com.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO
© 2007 Biblioteka Analiz Sp. z o.o.
Serwis optymalizowany do 800x600+ | IE/Mozilla FF | kodowanie iso-8859-2