16 września 2008 o godz. 20:52

Chaos i świńska skóra

Nakładem wydawnictwa Jirafa Roja ukazała się kolejna "zbuntowana" książka, tym razem jest to powieść Piotra Stróżyńskiego "Chaos i świńska skóra". Strózyński urodził się w 1964 roku, mając 22 lata wystąpił w Jarocinie z kapelą Schizofereniczna Prostytutka Maria. Potem był dziennikarzem, opublikował też zbiór nowel "Inny wymiar rzeczywistości". Poniżej kilka zdań recenzji jego nowej powieści.


Momentami gorzka, momentami wesoła historia pijaka-nieudacznika, który nigdzie nie potrafi dłużej zagrzać miejsca. Za młodu bohater grał na jarocińskiej scenie z punk rockowym zespołem, podbijając serca publiczności wywrotowymi tekstami i narażając się w zamian na ostre potraktowanie przez MO. Dalsze losy bohatera to pasmo niepowodzeń: zawiedziona miłość, frustracja z powodu utraconej wraz ze skrobanką szansy na ojcostwo, potem próby w zawodzie dziennikarza zakończone skandalem i usunięciem z pracy po konflikcie z lokalnymi władzami… Alkohol, coraz więcej alkoholu, próby odwyku, nawroty, kolejne zawody, trudności ze znalezieniem pracy, a głowa – pomimo upływających lat – wciąż nabita młodzieńczymi ideami buntu. Szara rzeczywistość pijaka, ale ukazana bez użalania się nad sobą samym, lecz z ironicznym, a nawet wesołym dystansem. Proza Stróżyńskiego przywodzi na myśl „Pył” Johna Fantego, którego bohater z podobną chłopięcą beztroską przechodzi obok najgorszych przeciwności losu. Budująca, choć często naiwna, jest rzadko tylko opuszczająca bohatera wiara, że jutrzejszy dzień może być lepszy. Zwykle jest gorszy, choć zdarzają się i  w tej opowieści promienne przebłyski – niczym chwile trzeźwości dodające wiary we własne możliwości.

39 komentarzy dla “Chaos i świńska skóra

  1. Niedawno zaczalem sie zastanawiac nad dopisaniem dalszego ciagu czyli tomu drugiego. Wydawniczo podobno jest taka opcja. Jednak czesto mam watpliwosci, czy mialoby to sens i zapal stygnie.

  2. Kaftan

    Zdaje się, że będzie się działo. A co? O tym podobno można dowiedziec się w najbliższym wydaniu „Gazety Średzkiej” czyli we czwartek, dostępnej także od piątku w necie. Wiem, że autor sam projektuje (z grafikami) okładkę do nowej książki i usiłuje wypożyczyc od pogotowia kaftan bezpieczeństwa, bo mu to foty potrzebny…

  3. Nienawiść

    Po rozmowie z autorem powieści zajrzałam pierwszy raz na tę stronę. Zainteresowanym (których tu znalazłam) informuję, że autor właśnie kończy powieść, pod tytułem: Nienawidzę was.

    • are good

      now that is a rarity
      there were only four of us
      she was alone, the forest was so dark
      there were only four of us
      among us things are good

  4. przeczytalam....

    i jestem pod wrażeniem…wielkim. ta książka na pewno zostanie w mojej pamięci…i kiedyś na pewno do niej wrócę…pozostawia ślad w pamięci. dziekujęmy za takie książki prosimy o wiecej…bo jest dla kogo pisać

  5. Jako autor...

    Daleki jestem od sztucznego stwarzania problemów; tudzież przeżywania i wytwarzania ważności swojej powieści. Niemniej chciałbym zaprotestować, przeciwko dorabianiu mi życiorysu. Na pewnym blogu Disorder napisał, że moja książka jest wiarygodna, że to siła autentyczności wynikająca z autobiografii. Otóż nie! Możecie nie wierzyć, ale autentycznych zdarzeń jest tam może ze 3 procent. Autentycznych dialogów w ogóle brak. Zaczyna to pomału męczyć. Kiedy np. jakaś troskliwa kobiecina pyta: – czy utrzymuje pan kontakt z siostrą? Nie! Bo kurwa nigdy nie miałem siostry!
    Mam prośbę. Brakuje mi takiej strony jak posiada Disorder. Chciałbym nadal pisać, ale gdzieś wyparował entuzjazm i nie wiem o czym. Zaczynam i porzucam, bo wychodzi coś nader nędznego. Może ktoś do mnie napisze? Chętnie powymieniałbym poglądy na tematy wszelkie. Liczę, że coś we mnie ruszy.

    • dla autor...prośbą ?!

      Napisz o życiu, ale nie bez nadziei –proszę napisz o miłości, ale z nie beznadzieje wulgarnie , napisz o ludziach , którzy chcą i życzą ci dobrze ale stoją z boku ,bo nie chcą wchodzi a może się boją świata chaosu gdzie nie ma nadziei i wszystko idzie zawsze źle . A życie samo w dużej mierze zależy od interpretacji .Tak więc ,czasem niech bohater swarzy na siebie ,to co wokół oczami innym będzie ciekawej ,kiedy do głosu dopuszcza się w dialog innych . Tak było na początku Twej pierwszej książki ,pod koniec jej było ciężko ,bo było to jakby strumień świadomość a wszystko beznadziej zmierzało bo końca wynikającego nie z sytuacji ale jakby zaprogramowanego upadku .A teraz co czytam tu i myślę sobie tak szkoda ,że autor ,nie piszę ,tylko się użala nad sobą ,bo czy stracił rękę ,oko ,nogę czy może nie może chodzi –nie życie ! ?A ,że nie jest milionerem i co z tego i nie jeden pisarz Panie Piotrze chciałby mieć myślę taki życiorys ciężki. Wiem brzmi to jak żart .Ale nie chce myśleć ,ze bóg umarł na jakimś osiedlu dawno temu w jakiś domy w Środzie Wlkp. A Polska to uczuciowe ,duchowe ,mentalne bagno –i że w Polsce największym grzechem stało się być biednym ,nie mieć kasy !!! A za kasę przyjaciel przyjaciela by sprzedał ,a byle kurwa film czy zdjęcie zrobi aby zarobić!!! Możesz być chamem i złodzieje, bydlakiem ale nie biedakiem dla takiego nie ma w tym nowym wspaniałym społeczeństwie miejsca .Ale tacy wrażliwcy ,szaleńcy mówią zawsze najwięcej o prawdziwej kondycji człowieka ,bez filtrów i mimo ,że taka Środa czasem na Ciebie krzywo patrzy ,za prawdę spotka się towarzyski ostracyzm , ale jesteś wolny nie musisz żyć w konwencji patrzy i widzisz, masz prawo mówić ….Napisz o tym co było a może o tym co będzie ,napisz o różnorodności ,bo świat nie jest czarno –biły ,o systemach nerwach ,o lękach a może o kobietach .Pamiętaj są nisze ludzi, którzy życzą ci Piotrze –abyś powstał ,bądź bardem swojej prawy i rzeczywistości .No proszę Ciebie , nie poddawaj się, wiesz mam w Twej książce podkreślone cytaty,które są dla mnie ważne . Nie lubię ludzi bez celu w życiu i ambicji, lubię seks, ale nie uprawiam, bo w ramach sportów ekstremalnych, tylko dialogu ciała z ciałem, a słowa punkowych piosenek mam nie raz w głowie,(ostry seks kaleczy wartości …) I choć wszyscy moi znajomi bawią się w klubach,przy jakimś chilaucie, we mnie jest punk,bo życie kopało mnie po dupie i głowie ,a ja czytam Twoją książkę nie czuje się tak sama,i wiem,że jest gdzieś jeszcze drugi taki jak ja malowany ptak.

    • do autor...A

      chce Panu coś powiedzieć ,o ile Pan w ogołe istnie i żyje …
      …nietrudno kochać kogoś efektownego, bogatego ,doskonałego, dobrze ubranego; taka miłość jest tylko nic nieznaczącym odruchem, który wywołuje w nas automatycznie przypadkowość piękna; jednakże wielka miłość pragnie stworzyć kochaną istotę właśnie z niedoskonałego stworzenia, które zresztą jest stworzeniem tym bardziej ludzkim, im mniej doskonałym.
      Życie do czasem nie zły horror, ale nie twórzy sobie go sami

  6. Ni ma!

    Chciałem tę pisaninę sobie kupić, bo mi kumpel powiedział, że dobra; warto. On nie czyta z reguły lecz podobnie jak ja, woli kasę przepić. Ale ksiązki nigdzie nie ma. Ja tam kasy nie wyślę i nie czekam. Jak kiedyś kupowałem laptopa przez Alegro, to mi wysłałi złom, co chodził dwa tygodnie. Czemu nie ma ksiązki w księgarniach, jak ludzie chcą kupić? Moje dwie kumpele też szukają i dupa.

  7. ...

    Przeczytałam w końcu i też smutek mnie naszedł, jak kończyłam…Potem trudno mi było znaleźć coś do czytania, bo wszystko wydawało mi się takie nieprzystające do mnie…
    Ogólnie jak dla mnie super. Podoba mi się. Jedna z tych, których się nie zapomina tuż po przeczytaniu.

  8. Jak długo czekać trzeba?

    Szanowny Panie Piotrze autorze! Już od dawien dawna nie zdarzyło mnie się, aby z niepokojem patrzeć na malejącą ilość stron i marzyć, aby ta książka się nie kończyła. Powieść jaką pan napisał, jest i wstrząsająca i piękna jednocześnie. Szkoda, że nie była grubsza. Ja, domagam się następnej. I jestem ciekawa dalszych losów tego bohatera. Ile mam czekać? Niech Pan wie, że są ludzie, któ¶zy z utęsknieniem czekają na kolejną książkę i zapłącą za nią. Może mieć nawet trzy tomy. I niech Pan wreszcie przyjedzie na spotkanie z czytelnikami do Poznania. Swoją drogą, ta wspaniałą powieść, nie ma promocji i cięzko ją zauważyć. Ale kto przeczyta, ten nie zapomina. Tak jak moi przyjaciele, którym ją poleciłam. Pozdrawiam i czekam!

    • Jak długo czekać trzeba?

      Fakt. Całkiem niezłe i wciągające czytadło. Zaś w temacie przyjazdu do Poznania, to niewiele się od gościa dowiesz. Byłem na spotkaniu w Jarocinie. Reszta niech będzie milczeniem.

    • Piotrze S

      …nietrudno kochać kogoś efektownego, doskonałego, dobrze ubranego; taka miłość jest tylko nic nieznaczącym odruchem, który wywołuje w nas automatycznie przypadkowość piękna; jednakże wielka miłość pragnie stworzyć kochaną istotę właśnie z niedoskonałego stworzenia, które zresztą jest stworzeniem tym bardziej ludzkim, im mniej doskonałym.

  9. Zapowiedź

    Chyba się szykuje nowa książka, bo autor zbiera materiały. Przesiaduje nocami na rynku w Środzie, w towarzystwie meneli, co uciekli z ośrodka dla bezdomnych. Teraz będzie o bezdomnych?

  10. Siła !

    Ksiazka ma naprawde wielka sile i moc, daje duzo do myslenia i nie jest prymitywna co jest najwazniejsze, doskonale ukazuje rozne sceny z zycia bohatera i jak przechodzil poprzez poszczegolne jego etapy od menela do niedorobionego gangstera i kiedy wreszczie pokochal i sam zostal pokochany traci znowu wszystko, smutna ksiazka ale takie sa dla mnie najbardziej cenne o zyciu a nie o pierdolach…

  11. Środa Wielkopolska

    Jestem koleżanką (może przyjaciółką) autora. Bardzo chciałabym mu pomóc, bo chyba potrzebuje wsparcia, ale nie wiem jak, zresztą pomocy unika, a przed ludźmi ucieka. Po wydaniu tej powieści, stało się z nim coś bardzo niedobrego. Mówi też, że niczego więcej nie napisze, bo nie ma dla kogo. Ludzie nie potrzebują prawdy, lecz nadziei czyli fałszywej rzeczywistości, a on zaś nie jest kurwą. Mnie tylko szkoda tego człowieka. Znamy się od lat i widzę co się dzieje. Stracił wiarę i sens.

  12. Pan Piotr

    Jestem w netowej kawiarence miasteczka Środa Wielkopolska. A obok mnie zasiadł sobie pisarz Piotr Stróżyński. Jak zawsze pełen luz, zero szpanu, każdemu podał rękę… I za to go cenię, bo za prozę raczej nie. Za bardzo mnie dołuje tym, co piszę. Jest to facet z innej bajki. Czasem, jak coś powie, to się pamieta przez lata. Kiedyś, piłem z nim piwo, a on już nieźle trafiony, powiedział mi: – gdy idziesz pod górę, nigdy nie zapomnij ukłonić się pierwszy, wszystkim których spotkasz; bo gdy będziesz spadał w dół, możesz spotkać tych samych.
    I tak jakoś mi się to przypomniało, że patrząc na niego i gdy podał mi rękę, musiałem to napisać.

      • nie poddawaj się !!!

        A mu życzeęaby przeżył wszystkicj takich malkontentów ,niech żyje ,niech pisze ,a że upada …każdy ma swój los ,swoją biografie ,życie ale nie mówicie i nie piszcie takich rzeczy ,że jest jakiś taki cholerny determinizm natury ,która go skarze ,albo skarze na koniec -To jest prostackie , ja wierzę w niego ,wiem ,ze upadał ,że najlepszą zemstą jest podnieść się i nie dać się dupką …Piotr S wg,mnie ma super zdolnosci i tylko potrzebna mu wiara ,i to mogła by mu dać ta jego rodzinna Środa a nie go tylko dołować

  13. Napis próbny

    Miałam kilka razy ochotę dac kopa bohaterowi powieści, aby się obudził i zaczął zyć. Wiele uczuć pojawiło się we mnie, gdy czytałam. Zdaje się, że autor umie manipulować czytelnikami. W efekcie jest to ksiązka, która się pamieta i do której wróce kiedyś. Daje jej prawie maksymalną notę. Polecam wszystkim, których nie rażą brutalne i wulgarne opisy. Bo jednoczesnie, wymaga się też wiele wrażliwości w odbiorze.

  14. Rewelacja!

    Ta powieść jest wstrząsająca, dołująca i ogólnie rewelacyjna. Najwazniejsze, że po przeczytaniu pić mi się odechciało, a to dobrze mi robi na wątrobę. Pisz pan dalej panie Piotrze!

  15. księgarnie

    No to sobie muszę dać na wstrzymanie. W Empiku powiedzieli,że ta książka może być dopiero za 2 tygodnie. :( Na razie zadawalam się opowiadaniem, czytając je od czasu do czasu.

      • księgarnie

        Takoż uczynię, choć nie wiem jak mam rozumieć ,że Łukasz wisi na biurku. Pana koleżanka go powiesiła? W takim razie szanse na zdobycie książki maleją…

        • księgarnie

          Właściwie to nie wiem, co ona przez to rozumie. Ale sobie wyobraziłem, więc nie pytałem.
          Przestań z tym „Panem”, to śmieszne.
          Jak w „Youtube” wpiszesz „Schizofreniczna Prostytutka Maria”, to parę kawałków znajdziesz. Jakość fatalna, ale nic więcej nie zostało.

          • SPM

            Nie ma to jak kasety Stillon-Gorzów 😉 Może jak poszukam to znajdę w moim archiwum X, Punie Piotrze;))) Na razie obymyślam plan ataku na Jirafa Roja. Życzę powodzenia w Road Wielkopolska! no i milionowej sprzedaży!

    • księgarnie

      Jeżeli (co miłe) nie potrafisz już czekać, to ja w formie zastępczej, tymczasowo, mogę zreferować zawartość książki. Tylko daj namiary netowe na siebie. Jako autor – chyba będę umiał referować.

      • księgarnie

        Dzień Dobry Panie Piotrze! :) Adres jest na dole, mogę powtórzyć : agnes74-74@tlen.pl, ale spokojnie,poczekam, zwłaszcza, że na razie mam zabawę z terroryzowaniem księgarni warszawskich ;-))) Żałuję tylko, że nie mogę dopaść kumpla, który miał nagranie SPM. Przypomniały mi się czasy, gdy z kolei terroryzowało sie sąsiadów punk rockiem na klatkach schodowych 😉 Pozdrawiam!

        • księgarnie

          Prorokuje wejście w posiadanie książki, po sterroryzowaniu siedziby „Jirafa Roja”. Skoro mieszkasz w Warszawie (jak wnioskuję), to łatwo terroryzować. Wysnuwam przypuszczenia na podstawie zachowań mojej przyjaciółki, która wdarła się tam i książkę ma… Teraz mi opowiada, że Łukasz nie siedzi przy biurku, lecz wisi na nim…

  16. ...

    Brzmi zachęcajaco. Przypomina mi tekst mojego kumpla, który też grał w jednej kapelce. Kiedyś powiedział mi coś pięknego..że może dziś jest chujowo, ale jeszcze nadejdzie dobry dzień, jeszcze dokona wielkich czynów… Wraca to do mnie jak bumerang, jego słowa, jego nezłomna wiara, jego nie godzenie się z tym co zastane.
    Poza tym zajebista okładka, dla samej okładki bym się na nią skusiła…Wiem mam z deklem :-). Ten typ tak ma :-)

    • ...

      Dzięki, ale do tego to jeszcze trzeba być w domu ;-))) Może jestem ewnementem, ale po nieudanych zakupach on-line, zraziłam się i wolę real. „Towar macany należy do macanta” ;)Tyle już czekałam to i tydzień mnie nie zbawi.:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

15 lipca 2018 o godz. 19:47

Piękny finał

8122a612371550e6f5227a6f78c32acb

Francja i Chorwacja, to absolutnie dwie najlepsze drużyny na tym Mundialu, choć Chorwacja, która awansowała na Mistrzostwa po barażach, bynajmniej nie należała do faworytów. Ich finałowy mecz w pełni pokazał wielkość, klasę zawodników i drużyn. Z Mundialem wcześniej pożegnali się Ronaldo, Neymar, Messi, bo nie grali w drużynie, grali dla siebie. Dla mnie Modrić, Mbappe, Mandżukić, Griezman, Perisić czy Lloris – to są prawdziwe gwiazdy. Przynajmniej tego Mundialu. Wygrała Francja, ale Chorwacja grała do końca pięknie.

15 lipca 2018 o godz. 14:20

Francja czy Chorwacja?

World-Cup-trophy-664059

Już za kilka godzin będziemy wiedzieli, kto zostanie mistrzem świata w Rosji, Francja czy Chorwacja? Kibicować będę Chorwatom, ale stawiam na wygraną Francuzów. Luka Modrić to prawdopodobnie najinteligentniejszy piłkarz jaki biega współcześnie po boiskach, ale Mbappe jest dla niego za szybki. Mandżukić potrafi wspaniale wymierzyć strzał, ale Griezman potrafi jeszcze lepiej. Rakitić, Perisić harują jak konie pociągowe, czy to jednak wystarczy na Pogbę, Pavarda, Umtitiego? Subasić jest świetnym bramkarzem, ale Lloris jest najlepszym golkiperem na tym Mundialu. Stawiam na Francję, niezależnie jednak od tego, kto wygra, pewne jest, że w finale rosyjskiego Mundialu spotykają się najlepsze na tym turnieju drużyny. Godne siebie. Mają wspaniałych piłkarzy. Chorwaci mają bardziej zgrabny zespół, Francuzi mają większą szybkość. Z piłkarzy obu zespołów można stworzyć Dream Team, nikogo więcej nie zapraszając. Za trzy godziny czeka nas wielkie widowisko.

14 lipca 2018 o godz. 18:23

Nagi król

maxresdefault

Belgia z brązem. Drugi raz pokonała na rosyjskim Mundialu Anglików. Poprzednio było tylko 1:0, ale grały rezerwowe składy. teraz już wymiar kary był wyższy, choć wygrana 2:0 bardziej była efektem żenującej nieudolności strzeleckiej Anglików, a nie wielkiej gry Belgów. Harry Kane zostanie prawdopodobnie królem strzelców Mundialu w Rosji, strzelił sześć bramek, w tym cztery z rzutów karnych. Gdyby jednak wybierać króla zmarnowanych sytuacji, to Kane miałby szansę na drugą koronę. Angielska młodzież osiągnęła w Rosji i tak bardzo dużo, mieli sporo szczęścia w układzie drabinki, najpierw wygrana w karnych z Kolumbią, potem słabiutka Szwecja, ale kiedy przyszło do gry z naprawdę dobrymi drużynami, okazało się, że angielski król jest nagi. Tyle wart, co jego korona (króla strzelców). A Belgia – cóż, rasowa drużyna, ale jednak nie na wielki finał, trzecie miejsce to jest sprawiedliwa pozycja.

14 lipca 2018 o godz. 14:18

Chyba Belgia?

thumb2-england-vs-belgium-4k-group-g-football-28-june-2018

Gin czy Genever? Komu mam kibicować dziś wieczorem? Mimo historyczno-kulturowych związków między narodami, piłkarsko to są obecnie jakby inne kontynenty. Naszpikowana gwiazdami Belgia przypomina mi inną narodową reprezentację na B – z Ameryki Południowej. Młoda i nieopierzona Anglia zaś… cóż, nie pamiętam żebym z taka przyjemnością oglądał grę Anglików. Robią błędy, marnują sytuację, Kane to jeszcze ani nie Lineker, ani nie Shearer, ani nawet nie Rooney, ale uczy się dopiero, a już jest królem strzelców Mundialu z dorobkiem sześciu goli. Anglia jednak już raz grała na tym Mundialu z Belgami i poległa 0:1, pomimo dobrej gry. Myślę, że przez te dwa tygodnie sporo się zmieniło w mentalności każdej z drużyn, obydwie są bardziej doświadczone, mądrzejsze. O ile jednak przybyło cennych doświadczeń, to przecież nie przybyło umiejętności. Belgia tak samo jak na początku turnieju, tak i teraz jest zespołem zwyczajnie lepszym. Będę kibicował młodym Anglikom, ale jeśli mam uczciwe obstawiać wynik, to jednak ten mecz raczej wygrają Belgowie. Stawiam na 1:0 dla Belgów. Czyli raczej jednak Genever

11 lipca 2018 o godz. 23:03

Chorwacja w finale!

croatia_england

Tym razem Modrić i spółka nie musieli czekać do rzutów karnych, rozstrzygnęli wynik w dogrywce. Emocjonujący mecz, w którym Chorwacja rosła z minuty na minutę. Zaskakujące, że motorycznie chorwaccy weterani okazali się być lepsi od angielskiej młodzieży.

11 lipca 2018 o godz. 19:18

Jestem za Chorwacją

maxresdefault

Jeśli nie teraz, to nigdy. Najlepszym chorwackim piłkarzom blisko już do zakończenia kariery. Przemawiają za nimi doświadczenie i zgranie. Ale i Anglii nie brakuje atutów – młodość, świeżość, szybkość. Podoba mi się nowa angielska drużyna, to zespół, nie indywidualności. Szczerze mówiąc szanse w tym meczu są bardzo wyrównane. Chorwaci mają za sobą dogrywki i rzuty karne, na pewno mieli trudniejszą drogę do półfinału, więc są bardziej zmęczeni, ale podczas meczu o taką stawkę to nie powinno mieć znaczenia, bo każdy da z siebie wszystko. Obie drużyny grają podobnie, ofensywnie, skrzydłami, bardziej z przodu niż w środku pola. To będzie dawało okazję do kontr, a pod tym względem doświadczeni Chorwacji są groźniejsi. Będę im kibicował, więc nie mogę stawiać na Anglię. Ponieważ jednak Chorwaci w fazie play-off obydwa mecze zremisowali, to dlaczego nie miałoby być i tak samo teraz? Stawiam na 2:2 i rzuty karne. Dla Chorwacji, rzecz jasna.

10 lipca 2018 o godz. 22:05

Francja w finale!

france

Świetny mecz. Od początku szybka, agresywna gra obu drużyn. Świetną okazję Belgia miała w 22. minucie, ale fenomenalnie broni Lloris, kto wie, czy to nie najlepszy bramkarz tego Mundialu. Dla równowagi, w 40. minucie w doskonałej sytuacji znalazł się Pavard, Courtois obronił akrobatycznie wyciągniętą nogą. Druga połowa równie fantastyczna jak pierwsza, mecz wart finału. W 51. minucie po rzucie rożnym bramkę głową strzelił Umtiti. Ile już takich bramek padło na tym Mundialu? Cóż jednak to ma za znaczenie, czy gol jest piękny, czy pospolity, pamiętamy tylko o wyniku. A tu więcej goli nie było. Mimo to mecz był równie pasjonujący jak ten Francja-Argentyna, gdzie mieliśmy pięć bramek. W ostatnich sekundach na 2:0 powinien był strzelić Tolisso, ale to już nie miało żadnego znaczenia. Francja wygrała, bo jest lepiej poukładana. W Belgach jest moc, ale muszą się jeszcze nauczyć pokory. Dzisiaj obydwie drużyny zaprezentowały równy poziom i wspaniałą grę w każdej formacji. W meczu o trzecie miejsce Belgia jest faworytem, zaś Francja powinna sięgnąć po mistrzostwo świata.

10 lipca 2018 o godz. 19:40

Oczywiście, że Francja

France-squads-match-schedule-fifa-2018-563x353

Za chwilę mecz Francja-Belgia, walka o finał. Belgia ma znakomitych piłkarzy, Francja ma na dokładkę świetny zespół. Belgowie grają z nonszalancją, wychodzą na boisko w przekonaniu, że wygrana i tak przyjdzie. Dotąd im się udawało, ale w meczu z Japonią byli bliscy kompromitacji. Na mecz z Francja wyjdą pewnie z nieco większym respektem, droga Francuzów do półfinałów imponuje. Jest niezwykle szybki Mbappe, ale jest też Griezmann, który potrafi i z daleka i z bliska, i z boku i z wyskoku strzelać gole. Na pewno będzie pasjonujący mecz. Stawiam na 2:1 dla Francji. Bo dla mnie to oczywiste, że wygra Francja.

9 lipca 2018 o godz. 17:07

Wizyta w zakładzie R. Jelínek

Jelinek 2018-014

Region Vizovicki od wieków słynie z wyrobu śliwowicy i innych owocowych destylatów. Podobnie jak nasze Łącko, obfituje w sady owocowe, szczególnie zaś śliwki różnych odmian, także sprowadzanych tu z: Niemiec, Austrii, Węgier czy Serbii. Z najstarszych dokumentów wynika, że co najmniej w XVII wieku wypalano tu śliwkowe okowity. Przed wojną działało tu kilka destylarni, z których największą była gorzelnia Karela Singera na północnych obrzeżach miasteczka. Singer odkupił w 1895 roku zakład od Simona Frischa i zaczął go rozbudowywać. W podobnym czasie swoją niewielką destylarnię otworzył Zygmunt Jelínek, który prowadził w Vizovicach gospodę. W tym czasie w miasteczku działały także gorzelnie: Moryca Weissa, Jana Haby, Franciszka Kalendy, Antoniego Kalendy i Jozefa Bajera. Około 1894 roku sadownicy i gorzelnicy utworzyli w Vizovicach spółdzielnię, zbudowali własny młyn i nową destylarnię Razov, by lepiej konkurować na rynku ówczesnego imperium Austro-Węgierskiego. W latach 20. XX wieku synowie Zygmunta Jelínka – Rudolf i Vladimir – zbudowali bocznicę kolejową prowadzącą do destylarni, podpisali umowę z francuskim producentem koniaków J. Denis na licencyjny wyrób winiaku w Vizovicach, rozpoczęli też eksport, m.in. do USA. W 1926 roku bracia się rozstali, Vladimir prowadził gospodę i otworzył nową, małą destylarnię, Rudolf zaś budował imperium oparte na śliwowicy. Strzałem w dziesiątkę okazało się być wprowadzenie koszernych wyrobów, najpierw śliwowicy i jałowcówki, potem kolejne okowity zyskiwały certyfikaty koszerności, bardzo cenione na rynku amerykańskim.

8 lipca 2018 o godz. 19:20

Wizyta w destylarni Metelka

Metelka 1-001

Metelka to jeden z najbardziej cenionych na Morawach producentów absyntów i jeden z czołowych czeskich wytwórców likierów, w szczególności emulsyjnych – jajecznych i mlecznych. Sami nie destylują, kupują gotowy alkohol. Ich zakład w Vizovicach znajduje się po sąsiedzku z ich głównym inwestorem, czyli znaną ze śliwowicy firmą R Jelinek. Mają tu linię do butelkowania (butelkują także na czeski rynek licencyjne rumy i giny), zestawialnię i mieszalnię likierów, perkolatory do maceracji ziół na absynty.