Komentarze autora

14 marca 2017 o godz. 09:32

Kartka z podróży (12) Cork

_DSC7797

Cork i pobliskie Midleton przez lata były, i są do dziś, irlandzkim zagłębiem whiskey i piwa, tu mieści się m.in. browar Murphy’s Irish Stout, a w Midleton destylarnia, która produkuje whisky Jameson i Powers. To katolickie Południe kraju, blisko stąd do morza, kuchnia jest lepsza niż w Dublinie czy na Północy, częściej słyszy się w pubach język gaelicki. W pubach codziennie słychać irlandzki folk. Miasto z jednej strony rzeki Lee pnie się stromo ku górze, z drugiej jest na łagodnej równinie, a cieśnina Lough Mahon tworzy naturalny port.

13 marca 2017 o godz. 21:35

Kartka z podróży (11) Bunratty

_DSC8168

Zamek Bunratty i ulokowany przy nim skansen – Folk Park – to jedno z najładniejszych miejsc w Irlandii, można się tu zatopić na wiele godzin, zwłaszcza, że w starej karczmie na terenie skansenu, JJ Cory’s, jest nie tylko duży wybór whiskey, ale i lokalny bimber. Powietrze jest ciężkie, bo w kominku opalają torfem, jak to dawniej w Irlandii na co dzień bywało.

12 marca 2017 o godz. 20:48

Kartka z podróży (10) Bimber z Bunratty

_DSC8228

Obok słynnego piętnastowiecznego zamku w Bunratty (o którym napiszę w osobnej kartce) mieści się niewielki zakład miodosytnictwa, Bunratty Mead & Liqueur Co. Tu też powstaje lokalny poitín (po angielsku poteen), czyli irlandzki bimber. Król Karol II Stuart zakazał produkcji tego trunku w 1661 roku, ale oczywiście nadal go pędzono, zwykle w małych wiadrach czy podgrzewanych miednicach. Tradycyjnie był robiony z ziemniaków, dziś jednak częściej powstaje ze zboża. Obecnie produkcja poitín jest legalna, po uzyskaniu licencji, która kosztuje 1000 euro na rok.

11 marca 2017 o godz. 09:29

Kartka z podróży (9) Wizyta w Tullamore Dew

_DSC8351

W samym centrum miasta Tullamore w dawnym magazynie whiskey powstało w 2012 roku muzeum marki Tullamore Dew. Trasa dla zwiedzających znacznie różni się od tych, jakie oferują inne destylarnie, gdyż tu większość procesów produkcyjnych – jak zacieranie, fermentacja czy destylacja – przedstawiono w nowoczesnej formie multimedialnej. Nie ma tu pracującego zakładu, stoją trzy stare alembiki o kształtach przypominających wielkie miedziane kule – podobne, choć znacznie większe, są w obecnym zakładzie na przedmieściach Tullamore.

10 marca 2017 o godz. 23:51

Kartka z podróży (8) Wizyta w Kilbeggan

_DSC8264

W miasteczku Kilbeggan w dawnej destylarni Locke’s urządzono muzeum, ale też od 2007 roku znów produkowana jest tu irlandzka whiskey. To bardzo ładne miejsce, zachowały się oryginalne budynki z XVIII wieku. Od drogi widać wielkie koło młyńskie na rzece Brosna, komin gorzelni i stare zabudowania fabryczne. To jedna z najstarszych irlandzkich destylarni whiskey, a także marka blendu, powstającego od 1994 roku w zakładzie Cooley.

9 marca 2017 o godz. 19:29

Kartka z podróży (7) Midleton

_DSC7799

Ogromny kombinat Midleton w Cork jest największym producentem irlandzkiej whiskey. Do dziś tu powstaje większość trunków, nawet jeśli na etykiecie widnieje niezależny producent. Ta gigantyczna destylarnia powstała w wyniku decyzji o połączeniu sił trzech dużych producentów: Jameson, Powers i Cork Distilleries Company. Powstała jedna destylarnia wielu różnych whiskey zwana Irish Distillers, od 1988 roku należąca do koncernu Pernod Ricard. Na przestrzeni lat powstawały tu tak znane marki jak: Jameson, Powers, Paddy (sprzedane w 2016 roku amerykańskiej grupie Sazerac) czy Midleton. Tu powstają też m.in. whiskey: Tullamore Dew (marka należy do William Grant & Sons), Redbreast, Green Spot czy Yellow Spot i wiele innych.

8 marca 2017 o godz. 23:45

Kartka z podróży (6) Pozostałości po Bandon Distillery

_DSC7993

Na obrzeżach Bandon do 1929 roku działała destylarnia whiskey. Dziś jest tu spory pub o nazwie The Old Still, a reszta budynków niszczeje. Destylarnia powstała w miejscu działającego od XVIII wieku młyna. Założyła ją w 1826 roku spółka Allman, Dowden & Co., nazywała się Allman Bandon Distillery, master distillerem był James C. Allman. Mieli pięć alembików i produkowali ok. 2 mln l rocznie, co było pokaźną ilością i lokowało gorzelnię w czołówce kraju. Mieli własną słodownię i bocznicę kolejową. Produkowali wysokiej jakości whiskey, a zapasy były tak wielkie, że wyprzedawano je jeszcze przez dziesięć lat od wygaszenia produkcji w 1929 roku. Jak wiele innych destylarni, stała się ofiarą kryzysu, utraty rynków zbytu (angielskie embargo na irlandzkie produkty, prohibicja w USA), ale też wysokich kosztów. Unikatowe pojedyncze butelki whiskey z Bandon Distillery od czasu do czasu pojawiają się na aukcjach.

7 marca 2017 o godz. 23:14

Kartka z podróży (5) West Cork Distillers

_DSC8041

West Cork Distillers rozpoczęło działalność w 2004 roku, założone przez trójkę przyjaciół. – Po studiach rozpocząłem pracę w firmie zajmującej się rybołówstwem, ale to nie szło dobrze i postanowiliśmy z przyjaciółmi założyć destylarnię. Produkcja whiskey rokowała lepiej niż połów ryb – mówi John O’Connell.

6 marca 2017 o godz. 23:23

Kartka z podróży (4) Pozostałości The North Mall Distillery

220px-North_Mall_Cork_Barnard

Dawne budynki North Mall Distillery zajmowane są dziś przez Uniwersytet w Cork oraz szpital Mercy University, jest tu też park. Ulokowane nad rzeką Lee, kiedyś przybijały tu barki i zabierały beczki z whiskey. Sama destylarnia powstała w 1779 roku i działała do 1920 roku, kiedy częściowo zniszczył ją pożar. Później była tu linia butelkowania oraz magazyny whiskey, wykorzystywane przez Irish Distillers aż do 2007 roku.

6 marca 2017 o godz. 08:48

Kartka z podróży (3) Pozostałości Daly’s Distillery w Cork

_DSC7780

Przy Lower John Street w Cork zachował się budynek, będący wspomnieniem po destylarni whiskey Daly’s. Po zamknięciu gorzelni w 1869 roku służył jako młyn, a teraz są tu mieszkania.

5 marca 2017 o godz. 13:39

Kartka z podróży (2) Bertha’s Revenge

_DSC7740

Castlelyons to bardzo ładne miasteczko z malowniczymi średniowiecznymi ruinami. Mnie jednak interesowała destylarnia ginu położona na farmie Ballywolane House. To piękny dom z 1728 roku, zbudowany na wielkiej posiadłości – mają tu las, jezioro, ogródki warzywne i sady owocowe. Prowadzą niewielki pensjonat. Robią gin ze spirytusu z mleka, o nazwie Bertha’s Revenge. Bertha była najstarszą krową świata, zmarła w 1993 roku, mając 48 lat.

4 marca 2017 o godz. 01:03

Kartka z podróży (1) Walsh Distillery

_DSC7714

Firma powstała w 1999 roku, założona przez Bernarda Walsha. Początkowo ich spirytus powstawał w Midleton, ale według ich własnej receptury, pod nadzorem Bernarda. Pierwszą własną recepturą był likier Hot Irishman – tak pomyślany, by po dodaniu gorącej wody zrobić tradycyjną Irish coffee. Likier jest na bazie whiskey, z dodatkiem kolumbijskiej kawy i cukru. Potem pojawił się likier Irish Cream. Pierwsza whiskey powstała w 2006 roku, to był Irishman Reserve – mieszanka destylatów single malt i pot still, przy czym drugi destylat jest mieszanką słodowanego i niesłodowanego jęczmienia. Whiskey destylowana jest trzykrotnie. Od początku napełniali tylko własne beczki – po bourbonie i po sherry.

24 lutego 2017 o godz. 22:28

Kartka z podróży (17) Gruzińskie wina

Gori (20)

I na koniec mojej relacji z podróży po Gruzji garść informacji o tutejszych wspaniałych winach. W Gruzji jest dziesięć regionów winiarskich i osiemnaście apelacji. Dwie najważniejsze winorośle dla gruzińskich win to białe rkatsiteli i czerwone saperavi. Inne lokalne szczepy to m.in.: khikhvi, mtsvane kakhuri, chinuri, goruli mtsvane, tsolikouri, tsitska, khrakhuna, aleksandrouli, mujuretuli, kisi czy chkhaveri. Lokalnych szczepów jest ok. 530, z czego ok. 450 nadaje się do produkcji wina. Międzynarodowe szczepy sadzone na szerszą skalę to właściwie tylko: aligote, cabernet sauvignon, muscat i chardonnay, na bardzo mała skalę: pinot noir, malbec, cabernet franc, merlot, riesling czy syrah.

21 lutego 2017 o godz. 21:10

Kartka z podróży (16) Uplistsikhe

Uplistsikhe (1)

Uplistsikhe, czy też Uplisciche, to jedna z największych atrakcji turystycznych Gruzji – obok David Gareja i Wardzi. Jest to starożytne skalne miasto, z którego zachowała się jedynie niewielka część, nie zniszczona przez wojny i trzęsienia ziemi. Powstało w V wieku p.n.e. i rozwijało się aż do XIV wieku, czyli przez blisko tysiąc lat. Zniszczone podczas najazdów Mongołów. Pełniło różne funkcje – religijne i wojskowe. Było ważnym ośrodkiem chrześcijańskiego królestwa Kartli, które powstało w IV wieku.

21 lutego 2017 o godz. 08:41

Kartka z podróży (15) Muzeum Stalina w Gori

Gori (9)

Starożytne Gori, znane niegdyś jako Tontio, znane jest przede wszystkim jako miejsce, w którym przyszedł na świat Iosif Wissarionowicz Dżugaszwili, znany jako Stalin. Monumentalne muzeum zostało utworzone w 1950 roku, ale początkowo jako Muzeum Rewolucji, potem dopiero Stalina. Bardzo ciekawe, dużo oryginalnych pamiątek, a przed muzeum stoi oryginalny wagon, którym podróżował Stalin oraz rekonstrukcja domu, w którym się urodził i żył jako dziecko. Ojciec był szewcem. Józef zapowiadał się na utalentowanego śpiewaka. Muzeum pokazuje jego życie, działalność spiskową, rewolucyjną oraz lata rządów, w tym okres II wojny światowej. Jest też mała ekspozycja pokazująca kazamaty i upamiętniająca ofiary stalinizmu. Muzeum jako całość raczej jednak oddaje cześć Stalinowi. Mieszkaniec gruzińskiego Gori rządził nie tylko wielką Rosją, ale i znaczną częścią świata. Gori jest z tego dumne, stąd wciąż ulice nazwane imieniem Stalina, portrety Stalina w sklepach, oczywiście masa gadżetów – chacha ze Stalinem, kubeczki, koszulki, duperelki. Przed ratuszem do 2010 roku stał wielki pomnik Stalina. Zdemontowano go po cichu w nocy, gdyż mieszkańcy protestowali przeciwko usunięciu pomnika. Cóż, można powiedzieć, że dzisiaj Stalin is Money. Ściąga do miasta turystów, stał się lokalnym nie potworem, a folklorem.

20 lutego 2017 o godz. 08:21

Kartka z podróży (14) Kazbegi

Kazbegi (23)

Kazbegi czy też Stepancminda, bo tak miasto się obecnie nazywa, leży wysoko w górach Kaukazu. Samo miasteczko leży na wysokości niespełna 2000 m, ale jedzie się do niego przez szczyty znacznie wyższe, a nad nim góruje szczyt Kazbegi – ponad 5000 m n.p.m. pokryty lodowcem przez cały rok. Miasteczko zbudował św. Szczepan, stąd jego nazwa Stepancminda. Około dwie godziny drogi górskim szlakiem dochodzi się do klasztoru Cminda Sameba (Świętej Trójcy). Powstał w XIV wieku, jest jedną z najważniejszych świątyń w Gruzji. Trudno dostępny, przez pewien czas chroniono w nim relikwie św. Nino.

19 lutego 2017 o godz. 20:21

Kartka z podróży (13) Ikalto

Ikalto

W Kachetii, kilka kilometrów od Telawi, znajduje się jeden z najważniejszych zabytków sakralnych Gruzji, monastyr Ikalto. Ulokowany na wzgórzu kompleks klasztorny powstał w VI wieku, choć sama cerkiew jest późniejsza co najmniej o wiek. Założył ją święty Zenon z Ikalto (pochodził z Syrii, ale w Ikalto zmarł i został pochowany). Kiedyś była tu akademia filozoficzna, ale została zburzona przez Persów. Prawdopodobnie studiował tu Szota Rustaweli, najważniejszy gruziński poeta z czasów średniowiecza, a także Arseniusz z Ikalto. Z dawnego kompleksu zachowały się trzy cerkwie, najważniejsza – Świętego Ducha – pochodzi z VIII wieku, wnętrze jest surowe i ciasne, obok jest mniejsza – Świętego Krzyża oraz ruiny cerkwi Kwelacminda. Całość otacza kamiennym mur. Na tyłach klasztoru jest niewielka winnica, wciąż powstają tu wina z kilku wkopanych kvevri.

18 lutego 2017 o godz. 08:29

Kartka z podróży (12) Z wizytą u Schuchmanna

Schuchmann (2)

Około dwa kilometry od pałacu w Tsinandali, w wiosce Kisiskhevi, ma swoją winnicę, hotel i winiarnię niemiecki enolog, entuzjasta gruzińskich win, Burkhard Schuchmann. Firma została założona w 2008 roku w miejscu starej winiarni. Mają winnice w: Napareuli, Kisiskhevi i Shilda, a także hotel i restaurację w Kisiskhevi, winne SPA oraz przedstawicielstwo w Niemczech. Produkują wina m.in. z lokalnych upraw winorośli: saperavi, rkatsiteli, mtsvane, ojaleshi czy kisi, mają też wina musujące robione metodą szampańską. Fermentacja odbywa się zarówno w stalowych cysternach, jak i we wkopanych w ziemię glinianych kvevri. Piwnicami zajmuje się Georgi Dakishvili. Wina sprzedawane są w dwóch liniach – eksportowa Schuchmann Wines i na rynek lokalny Vinoterra. Destylują dwie wyborne chache z wytłoczyn z winogron rkatsiteli, aż trudno uwierzyć, że można tak wysokiej klasy trunek stworzyć w małym kotle opalanym drewnem, bez sterowania komputerowego.

17 lutego 2017 o godz. 09:16

Kartka z podróży (11) Wizyta w Shumi

_DSC7238

Shumi to w gruzińskiej tradycji określenie najwyższej jakości wina rytualnego. Firma powstała w Tsinandali w 2001 roku, budując zakład od podstaw. Jest dwóch właścicieli Temuri Lomsadze i Zurab Merabishvili. Mają własne winnice, 200 ha w Kakheti a także na zachodzie w Radża, ale 90% upraw jest w Kakheti. Mają ok. 25 marek win, a także brandy Iori oraz chachę. Dopiero w 2014 roku rozpoczęli produkcję win z kvevri, mają ich zaledwie pięć. Do starzenia win używają francuskiego dębu, podobnie w przypadku brandy, która robiona jest z winogron saperavi i rkatsiteli (podobnie jak chacha). Destylacja brandy jest ciągła, a chacha w destylacji dwukrotnej, ale ogrzewana gazem, nie ogniem. Brandy mają: 5-, 7-, 9-letnie.

16 lutego 2017 o godz. 08:56

Kartka z podróży (10) Bodbe

Bodbe (4)

Położony na zboczu góry, niedaleko miasta Singaghi, niepozorny monastyr św. Jerzego w Bodbe jest jednym z głównych miejsc pielgrzymkowych w Gruzji. Świątynię postawiono w IX wieku w miejscu grobu świętej Nino. Święta i uzdrowicielka, która doprowadziła do chrztu Gruzji, zmarła w Bodbe ok. 340 roku. To za jej sprawą do Gruzji sprowadzono duchownych z Konstantynopola i zbudowano pierwszy w Gruzji kościół. W Bodbe działał klasztor, ale cerkwie była też miejscem koronacji królów Kachetii. Aż trudno uwierzyć, że to święte miejsce i niezwykła pamiątka kultury duchowej, przez wszystkie lata ZSRR służyło jako szpital. Dopiero w 1991 roku na powrót stał się miejscem religijnym.