Komentarze autora

18 maja 2020 o godz. 13:05

Biedaki, nie dostali w rządzie premii!

emilewicz

Wicepremier Emilewicz zabrała głos w sprawie uposażeń pracowników państwowej administracji. „Premier Morawiecki i tak wstrzymał dodatkowe nagrody w całej administracji. To bardzo trudne dla nas” – powiedziała w rozmowie z Radiem Zet. O, to biedaki! Ludzie tracą pracę, mają obcinane zarobki, a elity płaczą nad brakiem dodatkowych nagród! Wstyd takie rzeczy mówić. Policja pałuje protestujących, a jedyna odpowiedź rządu, to użalanie się, że przyjdzie poczekać na wstrzymana premię! (nie zabraną, żeby przekazać na inne cele, a wstrzymaną, pewnie zostanie wypłacona ze stosownymi odsetkami, sic!).

17 maja 2020 o godz. 13:35

Gaz na ulicach

SONY DSC

Wczoraj rozbisurmaniona przez rząd policja w Warszawie brutalnie zaatakowała protestujących przedsiębiorców. Zasłaniając się koronawirusem policja nadużywa uprawnień z pełną dowolnością, dając po łapach tym, którzy są niewygodni. A państwowe radio, zdejmuje z anteny nieprzychylne władzy piosenki. Komuno wróć! Przedsiębiorcy wystosowali całkowicie słuszne i w części bardzo proste do natychmiastowego wprowadzenia postulaty, m.in.: „maksymalna, odpowiednia do skali kryzysu redukcja w administracji publicznej, obniżenie wynagrodzeń do minimalnej krajowej w ministerstwach, agencjach, funduszach skarbu państwa, zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na finansowanie wsparcia dla MSP i obniżki danin – ZUS, podatków i VAT”. Tylko przyklasnąć. Do tego chcieli dymisji premiera i ministra zdrowia, ale to chyba na zasadzie, że w przypadku negocjacji będzie od czego odstąpić. Urzędasy i ministrowie mogli dać godny Chrześcijan przykład solidarności ze społeczeństwem i zrezygnować z apanaży, a władza z komfortu świty służalców, korona z głowy dyrektorowi departamentu nie spadnie jak sam wykona proste czynności, które na co dzień deleguje zastępcom i podwładnym. Protestujący nie wzięli jednak pod uwagę prostego wyjścia władzy – nie będzie negocjacji, będzie przemoc. Gaz, w ruch poszły pałki, a wytłumaczenie proste – w czasach pandemii skupiska ludzi są nielegalne. Reżim kocha pandemię, a policja, tak jak w czasach, kiedy była milicją, z radością przyłącza się do tańca przemocy, wszak pacyfiści raczej nie wybierają pracy w mundurze. Bezkarna przemoc, policmajster psychopata, który nie tak dawno zamordował młodego chłopaka w Koninie pozostanie jednym z symboli tych zarażonych czasów. Wirus nienawiści rozprzestrzenił się w Polsce tak skutecznie, że stał się epidemią straszniejszą od koronawirusa.

8 maja 2020 o godz. 11:52

Na co komu prezydent?

Awantura o termin wyborów prezydenckich skończyła się farsą. Wyborów nie będzie, bo nikt ich nie przygotował. Jednocześnie zmarnowano pieniądze na przygotowania, druk kart wyborczych, niepotrzebnie angażowano Pocztę, nie mówiąc już o tym, że politycy kolejny raz zajmowali się nie tym, co dla ludzi istotne. Czy w imię solidarności z rosnącą grupą bezrobotnych w Polsce nie powinno się w ogóle zlikwidować urzędu prezydenta, zwolnić kosztowne etaty jego świty, wymiernie odciążyć budżet? Korzyści z urzędu prezydenta znikome, jeśli nie zerowe, a oszczędności wielkie. W interesie społecznym będzie przesunięcie środków budżetowych z urzędu do ludzi! Darujmy sobie w ogóle wybory, szkoda czasu i pieniędzy.

13 kwietnia 2020 o godz. 14:56

Kilka refleksji o sporcie

600px-Sport_balls.svg

Tak sobie myślę, że po koronawirusie w sporcie nic nie będzie takie, jak było w ostatnich dwóch dekadach. Nastąpi cofnięcie się do lat 80. XX wieku. Nie będzie transferów za dziesiątki milionów euro, nie będzie milionowych pensji. Sport będzie dużo uboższy. Nie tylko dlatego, że traci każdego dnia na wpływach z biletów, praw do transmisji czy reklam. Także dlatego, że dotychczasowi sponsorzy i reklamodawcy będą mieli inne, ważniejsze wydatki. Jedni żeby przetrwać, inni żeby się rozwijać. Lokowanie sponsoringu w sporcie nie będzie najlepszym sposobem na wydawanie pieniędzy, skuteczniej będzie je wydać na pomoc dla służby zdrowia czy duże programy socjalne lub stymulujące gospodarkę. Sport zejdzie na margines zainteresowań. Owszem, nadal nie będzie brakowało kibiców, ale pieniędzy może być mniej nawet o 90%. Sportowcy przestaną być celebrytami. W sumie – to dobrze. W dzisiejszych czasach większym bohaterem jest lekarz, który ratuje życie, niż ten, kto strzela trzy bramki w meczu. Ciekawe, czy brak pieniędzy, a także bardzo ograniczone możliwości treningów w obecnym czasie, czy to wszystko odbije się też na wynikach, formie? Być może rekordy bite do marca 2020 roku pozostaną nimi jeszcze przez kilka najbliższych lat, właściwie w każdej dyscyplinie. Nie specjalnie mnie to martwi, zwłaszcza w sytuacji, kiedy tego sportu w ogóle nie ma, i kiedy zamiast czytać – jak zawsze – informacje sportowe, czytam codziennie (z nudów) o wybrykach polityków i liczbach zgonów na świecie. Biedniejszy sport może być sportem bardziej uczciwym, bardziej wyrównanym, bardziej opartym na rzeczywistej rywalizacji, włożonej pracy i umiejętnościach, a nie na wpompowanej forsie. Biedniejszy sport może być bardziej czysty i dla kibica zwyczajnie ciekawszy. A, że sportowcy dostaną po kieszeniach… Cóż nie tylko oni!

12 kwietnia 2020 o godz. 13:17

Nadgorliwcy wciąż w akcji

brutality-152819_1280

Podobno ostatniej doby nasi nadgorliwcy wlepili tylko 1300 mandatów. Policja zmieniła strategię i teraz mundurowi mają karać jedynie w przypadkach poważnego naruszenia zakazów, mandat ma być ostatecznością. Dla porównania, brytyjska policja od początku obostrzeń wlepiła zaledwie tysiąc mandatów. Stwierdzenie, że „nie ma nic tak twardego, jak pięść policjanta angielskiego” straciło na aktualności. Podobno 80 naszych policjantów ma już koronawirusa. Pozostaje zaapelować do służb – pozostańcie w domach, jeśli macie wyjść na ulicę tylko po to, by karać uczciwych obywateli. Niech pracują tylko ci, którzy faktycznie łapią/tropią/aresztują przestępców. Reszta w tym czasie niech siedzi w domu i ogląda filmy instruktażowe dotyczące roli policji w państwie prawa. A jak filmy za trudne, to niech się wezmą za gotowanie, podobno to dobrze działa na stres.

11 kwietnia 2020 o godz. 17:30

Karać debili w mundurach!

ADN-ZB
II. Weltkrieg 1939-1945
Judenverfolgung durch die faschistischen deutschen Besatzungstruppen in Polen.
Im Ghetto einer Stadt im Generalgouvernement; polnische Polizisten kontrollieren die Ausweise der jüdischen Einwohner an den Zugängen.

Grubym nietaktem jest wypowiedź rzecznika prasowego Komendy Stołecznej MO, że „czas na pouczenie już minął” i teraz będą bezwzględne kary wymierzane według widzimisię psychopatów w mundurach. Proponuję dla równowagi, żeby mundurowy, który wlepił komuś mandat złośliwie, lub bezmyślnie, lub nadgorliwie, ponosił 100% kosztów wypisanego blankietu. Jeśli sędzia zwolni obywatela od kary, to płaci pozbawiony empatii pan w mundurze. Plus obowiązkowe testy psychologiczne, czy nadaje się do wykonywanej pracy. Jakoś społeczeństwo i media łatwo zapomniały, że nie tak dawno temu zbrodniarz zastrzelił w Koninie młodego chłopaka, bo uznał, że skoro ma mundur policjanta i pistolet, to mu wolno, bo on ma władzę! Do dzisiaj zbrodniarz nie został ukarany, więc daje kolegom po fachu przykład – jesteśmy ponad prawem. Rząd wyposażył psycholi w uprawnienia, z których ci radośnie korzystają. Gdyby taki debil w mundurze miał z własnej kieszeni zapłacić 25 tys. zł kary za spacerowanie, to by na przyszłość zastanowił się sto razy, zanim wyciągnie blankiet. Sędziowie, zacznijcie karać debili, dość bezprawia służ porządkowych!

5 kwietnia 2020 o godz. 19:30

Bezwzględna kara bez zakazu – jak to możliwe?

forest-summer-landscape-green-nature-tree

Piękna pogoda, a ludzie muszą siedzieć w domach, nie wolno im nawet wyjść do lasu. Chyba tylko dlatego wprowadzili ten zakaz, żeby pokazać, kto tu rządzi. Dali policji prawo do karania właściwie wedle widzimisię. I będą tego złe konsekwencje, zwłaszcza, gdy sparaliżowane są wszystkie organa administracji. Policjant może wlepić 5000 zł, a w ekstremalnej sytuacji nawet 30000 zł za to, że ktoś spaceruje. Nie można kary nie przyjąć, nie można odwołać się do sądu, bo spacerowanie, to nie wykroczenie, to bezwzględna kara administracyjna. Stosowana w sytuacjach nieoczywistych, wedle nieoczywistych przepisów, które mówią o „powstrzymywaniu się” czy „ograniczaniu”, a nie o zakazie (!) wychodzenia z domu na spacer. Kara jest bezwzględna, niezależnie od winy i „stopnia szkodliwości społecznej”. Czy takie rozporządzenia mają cokolwiek wspólnego z prawem? Niestety, władza jest poza społeczna kontrolą i może robić, co chce.

4 kwietnia 2020 o godz. 19:20

Wychowawczo

183494_lama_plucie

Zamiast karać za bieganie po lesie powinni wprowadzić mandaty za plucie na chodnik, większy by to miało sens.

4 kwietnia 2020 o godz. 12:37

Dobrze, to już było

46049068851_6565277c41_b

Jaki będzie tego koniec? Zły. W każdym scenariuszu, optymistycznym, czy pesymistycznym, czy skrajnie pesymistycznym, efektem będzie ogromny kryzys, bezrobocie, a zapewne też wzrost danin publicznych lub mocne ograniczenie wydatków socjalnych. Będą podatki jak w Szwecji przy poziomie życia jak w Albanii. Nasili się przestępczość, korupcja, samowola służb. Wystarczył miesiąc zastoju (a przecież jeszcze nie całkowitego, jeszcze wiele osób chodzi do pracy, wiele zakładów funkcjonuje), a już cały świat jest w kompletnym chaosie, wszystko traci wartość, drastycznie maleją dochody. Kto nie miał oszczędności i nie ma kogoś krewnego z grubym portfelem, ten jest w czarnej dupie. Kto żył na kredyt, ponad stan, ten prawdopodobnie jest teraz w stanie głębokiej depresji i można spodziewać się fali samobójstw. Ten, kto oszczędzał, zaraz straci oszczędności wraz z narastającą inflacją. Dobrych rozwiązań brak. Jedyne, co pozostaje, to pracować, dokąd można, dokąd jest zdrowie i jest wciąż miejsce, do którego można przyjść i pracować. Albo szybko brać kursy pracy zdalnej. Kto już stracił miejsce pracy, a jeszcze ma jakieś środki, niech je najlepiej inwestuje w naukę. Bo bez pieniędzy i bez kwalifikacji w najbliższych latach będzie bardzo trudno. Głębokie wyrazy współczucia dla wszystkich pięknoduchów, którzy nauczyli się, że manna codziennie spada z nieba. Już nie spada. Zamiast manny macie w powietrzu zarazę. I trzeba się do tego szybko przyzwyczaić. Dobrze, to już było. Nie wróci.

2 kwietnia 2020 o godz. 13:43

Informacje dnia…

covid-4950995_960_720

Rosja pomaga Ameryce! A to dopiero polityczne upokorzenia dla Trumpa. „Siły Powietrzne Federacji Rosyjskiej wysłały swój największy samolot transportowy, An-124 Rusłan, aby pomóc w walce z pandemią COVID-19 i uratować życie amerykańskich obywateli”, czytamy. Brzmi jak primaprilisowy żart, ale dzisiaj jest 2 kwietnie. Podobnie inna informacja dnia: „Myśliwi zostali wyłączeni spod ograniczeń w przemieszczaniu się po kraju, związanych z epidemią koronawirusa. Mogą nadal polować”. Tymczasem podobno ktoś, gdzieś dostał 5000 zł mandatu za bieganie. A przed sklepami kolejki. Kolejny absurdalny pomysł rządu, ograniczenie liczby osób, które mogą przebywać jednocześnie w sklepie doprowadził do kolejek pod sklepami. Przy okazji przepychanek. Każdy klient teoretycznie powinien mieć rękawiczki, tyle, że sklepy ich nie mają i nie ma ich na rynku. Dorżną, głupcy, handel.

31 marca 2020 o godz. 14:34

O jakich wyborach mówimy?

575547_DSC_7465_34

Socjolog Jakub Bierzyński pisze, że wyborów nie będzie ani na jesieni, ani za rok. Będą wtedy, kiedy to będzie wygodne dla władzy. I ma oczywiście rację, wszelkie gesty opozycji są nic nie wartym teatrem. Nigdy bym nie głosował na PO, bo pokazali, że nie mają pomysłów na rozwój kraju, a teraz nie mają żadnych pomysłów na to jak włączyć się w pomoc wzajemną, ale nie ma też wątpliwości, że PiS pragnie dyktatury i ma po temu zarówno środki, jak i sprzyjające okoliczności. Sorry, ale to trzeba przyjąć do wiadomości i uczyć się z tym żyć. Gesty Rejtana są malownicze, ale kabotyńsko wtórne. Brać się do roboty i pilnować przede wszystkim ekonomii, bo jak rząd rozkręci inflację, to się z tego gówna nie wygrzebiemy i przez dwie dekady, a wszystkie osiągnięcia i wyrzeczenia lat 90. zostaną w dwójnasób zaprzepaszczone, cofniemy się do kryzysu lat 80. Bierzyński słusznie pisze: „Inflacja zje nie tylko oszczędności ludzi, ale także przywileje socjalne. 500 zł za rok będzie warte 300. W stojącej gospodarce inflacja rośnie tak szybko jak liczba ofiar epidemii. Morawiecki ma na to jedną odpowiedź – państwową kontrolę cen. A to jest powtórzenie historii z Wenezueli. Jak się skończyła, wiemy: pustki w sklepach, bezwartościowe pieniądze wymieniane na czarnym rynku i powszechna nędza”. Także gadanie teraz o ordynacji wyborczej nikogo poza fanatykami nie obchodzi. Wali się świat jaki znaliśmy, walą się finanse, gospodarka, handel. To nie jest czas na politykę, lecz na walkę o życie bez cudzysłowu.

26 marca 2020 o godz. 12:58

Dokąd nocą tupta jeż

dzika-przyroda-dziki-ekologia-fauna-207813

Wracając późnym wieczorem pierwszy raz na Pradze spotkałem jeża. Wyglądał na zadowolonego, że ma puste ulice i może do woli rozrabiać. Nie zdziwię się, jak z lasów coraz śmielej zaczną wychodzić dziki. Niechcący znaleźliśmy się bliżej natury. To znaczy pozostając w domach, ośmieliliśmy naturę, żeby podeszła bliżej.

25 marca 2020 o godz. 14:18

Głupota bez limitu

5153-glupota

Wirus przyspieszył znienacka. 957 zarażonych i 13 ofiar śmiertelnych. Rząd zakazał przebywania w grupach większych niż dwie osoby. Jak mają zamiar to kontrolować? Jak przyjdzie hydraulik z pomocnikiem, to już jest wykroczenie?W USA Trump twierdzi, że wynalazł lekarstwo i właśnie ktoś się nim zatruł i zszedł. Jaki jest limit głupoty polityków, żeby wyborca i podatnik, się zorientował, że go robią w balona?

24 marca 2020 o godz. 11:37

Choroby współistniejące

air-pollution

774 zarażonych, zmarła dziewiąta osoba, w Puławach, 68 lat, mogłoby sobie Ministerstwo Zdrowia darować te komunikaty o tym, że zmarły „miał choroby współistniejące”. Jakby to było jakimś usprawiedliwieniem, albo współprzyczyną. Zmarł, bo zachorował, zmarł na koronawirusa, nie na marskość wątroby czy kamień w nerkach. Zmarłym jest ks. Henryk Borzęcki z Białopola. Media podają, że prawdopodobnie zaraził się na pogrzebie. „Dziennik Wschodni” podaje: „Duchowny, który był proboszczem z Białopola, po raz ostatni odprawił dwa pogrzeby 9 marca. Tydzień później pogotowie zabrało go do szpitala. Wtedy nie sprawdzono, by ma koronawirusa. Karetka nie miała zabezpieczenia, trafił też na niezabezpieczony oddział pulmunologii. Tam pobrano próbkę do badania i po uzyskaniu wyniku pozytywnego, 18 marca ksiądz został zabrany do szpitala zakaźnego w Puławach. Kilkudziesięciu mieszkańców Białopola jest objętych kwarantanną lub obserwacją. Stwierdzono na razie cztery przypadki zakażenia”. I to jest ważniejsza informacja niż powtarzanie jak mantra, że zmarły miał choroby współistniejące. Współistniejących to on miał członków rodziny, sąsiadów, przyjaciół, współpracowników, przypadkowych napotkanych, wszystkich, którzy mogą podzielić ten sam los.

23 marca 2020 o godz. 21:48

Modlitwa za tonącego

u9qh9u6d01tf2sp64vv0oh0ptf

692 zarażonych, ośmiu zmarłych w Polsce. Można powiedzieć, że jak na razie wirus traktuje nas łagodnie. We Włoszech dramat, coraz gorzej w Hiszpanii. Na świecie już przekroczono 100 tys. zachorowań. Nie zanosi się choćby na wyciszenie działania bestii.

22 marca 2020 o godz. 14:55

Clown Trump

2048

Donald Trump. Nieszczęście Ameryki. Zgrzytliwy śmiech losu. Facet konsekwentnie budował swoją pozycję promując amerykański przemysł i sektor finansowy. Nie oglądając się na świat, na sąsiadów, na własnych obywateli. Byleby był wzrost, byleby amerykańska gospodarka zyskiwała. Co tam środowisko, ochrona zdrowia, pomoc społeczna. To wymysły wrogów amerykańskiego stylu życia, nieomal zdrajców. Clown Trump. Z głupim uśmiechem na brzydkiej twarzy. Środowisko, którym gardził obróciło w kilka dni w proch wszystkie jego sny o potędze. Giełdy w gruzach, przemysł staje, banki zagrożone, bezrobocie rośnie, ma sięgnąć 20 procent, a może i na tym nie poprzestanie. Nie ma ochrony zdrowia, nie ma skutecznej ochrony życia obywateli, a budowany na granicy z Meksykiem mur nie odgrodził Amerykanów od nieszczęścia. Głupi Trump jeszcze udaje, że coś kontroluje, bo to facet, który ma obsesję na punkcie kontroli. Był pewien, że wie wszystko, a okazał się być pyłem marnym, jak zresztą my wszyscy. Gdyby prawybory w USA odbywały się miesiąc później, to Bernie Sanders pewnie byłby absolutnym liderem i wśród faworytów demokratów, i w rankingach opinii. Tyle, że jest już za późno, nie tylko za późno na prawybory, ale za późno na to by naprawić zmarnowane lata prezydentury clowna.

16 marca 2020 o godz. 12:57

Jak działa LOT

1024px-Lot

Odwołali mój rejs z 15 marca, z wiadomych przyczyn, spodziewałem się tego. Infolinia wyłączona, „z przyczyn technicznych”. Odpowiedzi przez media społecznościowe brak. Odpowiedzi na email brak. Informacji dla pasażerów o przysługujących im prawach brak. Zwrotu pieniędzy za bilety tym bardziej brak. Jesteśmy na samym początku trudnego okresu, a już nie funkcjonuje jakikolwiek kontakt z klientem. Obawiam się, że to samo będzie dotyczyć wszelkich reklamacji. Za to przychodzą zawiadomienia o kolejnych podwyżkach – zawiadomienia, a nie propozycje! Stara zasada „klient nasz pan” przestała już niektórych obowiązywać. Ale klienci nie zapomną jak zostali w trudnym czasie potraktowani.

3 marca 2020 o godz. 17:00

Uroki Trynidadu

20200223_115227

31 lipca 1498 Krzysztof Kolumb ujrzał nieznaną wyspę. Nazwał ją La Isla de la Trinidad, dla uczczenia Świętej Trójcy. Obecna stolice, jak i większość miast, wybudowali Hiszpania. Przez krótki czas Trynidad był w rękach Francuzów. Od 1889 do 1962 roku wyspa należała do Brytyjczyków. Obecnie wraz z Tobago i kilkoma innymi wysepkami jest niezależnym państwem, zamieszkanym głównie przez czarna ludność oraz przez Hindusów. Trynidad ma mniej niż 5000 km kw.

28 lutego 2020 o godz. 08:02

Muzeum rumu i… motyli

Fernandes Distilleria

Odwiedzający zakład Angostura w Port of Spain, mają okazję zwiedzić także duże muzeum rumu oraz… największą na świecie kolekcję motyli z Karaibów. Zbiory gromadził badacz Malcolm Barcant, który poświęcił pięćdziesiąt lat na szukanie okazów i zebrał ich ponad 8000. Jest wśród nich kilka okazów tak unikatowych, że noszą jego imię, gdyż już nigdy później nie udało się nikomu ich odnaleźć. Jest tu też 615 okazów z Trynidadu. Angostura odkupiła kolekcję od wdowy po badaczu w 1974 roku i przygotowała dla niej osobną salę ekspozycyjną. Motyle nie są wypożyczane, można je oglądać tylko na terenie destylarni, podobnie jak wiele unikatowych dzieł sztuki z całego świata.

27 lutego 2020 o godz. 22:55

Koronawirus i samoloty

koronawirus

Na Okęciu już nie mozna wysiąść normalnie z samolotu. Polskie władze wymyśliły, że każdy ma wypełnić ankietę na okoliczność koronawirusa. Nie wiem co na to RODO, pytania dotyczyły tego, z kim się podróżowało i gdzie się siedziało w samolocie oraz wieku i miejsca zamieszkania z polem na wpisanie aż czterech numerów telefonów! Rozdali ankiety, nie dali długopisów. Trwało to i trwało, a niemiecka obsługa samolotu śmiała się z nieudolności polskiej obsługi naziemnej. Dla odmiany, we Frankfurcie, jak przyleciałem z Panamy, nie sprawdzano i nie ankietowano nikogo. A w Panamie każdego wysiadającego badano tajemniczym urządzeniem zanim został wpuszczony do kraju. Ale badano na lotnisku, a nie trzymano w samolocie! Wygląda na to, że prędzej koronawirus zeżre Europę, niż Panamę! Na Trynidadzie też nikogo nie sprawdzano, ale tam piją na okrągło rum, a wiadomo, że po rumie człowiek żyje długo, zdrowo i szczęśliwie.