14 października 2020 o godz. 23:26

Brzęczek Litościwy

embed-only-nations-league-2018

Mecz Polska-Bośnia we Wrocławiu, ładny wynik, 3:0, a mimo to jestem zły na Brzęczka, bo skradł widowisko. Bośniacy wprawdzie wyszli na boisko bez kompleksów, ale szybko zostali skarceni, w piętnastej minucie czerwona kartka i powietrze z nich uszło. Polacy mogli w pierwszej połowie strzelić co najmniej cztery bramki, skończyło się na dwóch. Zmarnowana stuprocentowa sytuacja Lewandowskiego w 22. minucie, ale co się odwlecze… W 40. minucie Lewandowski huknął z kilku metrów i bramkarz Bośniaków nie miał nic do powiedzenia. Tuż przed przerwą na 2:0 podwyższył grający być może swój najlepszy mecz w kadrze Karol Linetty. Zapowiadała się ostra kanonada w drugiej połowie i bardzo wysoka wygrana Polaków. Lewandowski podwyższył na 3:0, świetną okazję miał Grosicki… Wszystko wyglądało znakomicie, piłkarze się roztańczyli, i wtedy Jerzy Brzęczyk Litościwy postanowił zepsuć święto, oszczędzić Bośniaków i nogi swoich najlepszych graczy, czyniąc ostatnie 35 minut śmiertelnie nudnym widowiskiem. Nie wiem, czy zmiennikom brakowało ambicji? Po zejściu z boiska Lewandowskiego i Grosickiego można było odnieść wrażenie, że dalej gramy w dziewiątkę. Bez pomysłu na jakikolwiek atak, na utrzymanie wyniku, który był dobry, ale – na Boga – trzeba szanować czas kibiców, jeśli ktoś w dzisiejszych czasach poświęca 90 minut uwagi, to wypada przynajmniej próbować coś zaoferować w zamian. Nowe przepisy, które dopuszczają pięć zmian w meczu nie sprawdzają się, trenerzy za szybko, za często dokonują zmian, kosztem widowiska. Bośniacy mogą Brzęczkowi podziękować, litościwie oszczędził im kompromitacji.

Komentarz dla “Brzęczek Litościwy

  1. Wiesz, że lubię Twoje pomeczowe komentarze i zawsze odliczam minuty po zakończeniu każdego aby przeczytać opinię kolegi eksperta. Wiesz, że dostaję białej gorączki gdy w podstawowym składzie pojawia się Krychowiak. …dzisiaj się nie pojawił, więc jestem bardzo zadowolony z jego absencji oraz wyniku i dam mu spokój ( najwyraźniej nie mogę się powstrzymać bo przecież zgodnie z powiedzeniem: Nie potrafisz pomóc to nie przeszkadzaj. Krótko. Jeżeli chcesz się liczyć i być traktowany w drużynowej dyscyplinie sportowej to zaczynasz na pełnych obrotach i na jeszcze wyższych kończysz. Wroga trzeba dobić a nie pieściśc się z nim 20-25 minut. Wynik poleciał w świat, ale nasi kolejni rywale w grupie obejrzą sobie na spokojnie i wyciągną wnioski. Żeby nie było, że się nie cieszę z wygranej, ale pamiętam z dawnych czasów, że największy „opierdol” dostawaliśmy od trenera nie po przegranym spotkaniu, ale właśnie wygranym i wrzeszczał na nas, pytając dlaczego nie było więcej strzałów i bramek.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

12 lipca 2021 o godz. 00:11

Koniec Mistrzostw na Wembley

84323507

Włochy Mistrzem Europy. Dwie różne połowy, wielki wysiłek obydwu drużyn, zadecydowały karne. Anglia świetnie zaczęła, po genialnie wyprowadzonej akcji przez Harry Kane’a, Trippier pięknie wrzucił w pole karne, a Show huknął tak, że bramkarz Włoch mógł tylko wyciągnąć piłkę z siatki. Zaczęło się kapitalnie dla Anglików, ale ci bynajmniej nie poprzestali, cały czas groźnie atakowali bramkę Donnarumma. Jednocześnie kontrolowali sytuację w środku pola, Włosi byli częściej przy piłce, więcej biegali, ale nic z tego nie wynikało. Jeśli znaleźli jedną wyrwę w angielskiej obronie, to pojawiała się kolejna zapora, a bywało, że i trzecia, jakby Anglików było na boisku więcej. Znakomita taktyka Anglików, która sprawdza się od początku Euro – wielka koncentracja w obronie, ale jednocześnie z wyciąganiem piłki dalekimi podaniami pod pole karne rywala. Umiejętność szybkiego wyprowadzania dalekich akcji zadecydowała o pierwszej bramce, ale takich sytuacji w pierwszej połowie Anglicy mieli kilka. W rezultacie bliżej było 2:0 niż wyrównania. Bramka Bonucciego w 67. minucie odmieniła całkowicie obraz gry. Bramka szczęśliwa, strzelana na raty, ale po niej jakby Anglicy zapomnieli, co mają grać, jakby coś się w programie popsuło. Włosi zaczęli groźnie atakować, bo Anglicy przestali kontrolować środek pola. Zmiany nic nie wniosły, przeciwnie, zejście Rice i Trippiera wprowadziło jeszcze więcej chaosu w grze Anglików. Trener Włochów wymienił całą pierwszą linię, Chiesa zapewne zszedł albo w wyniku kontuzji, albo zmęczenia, ale wraz z jego zejściem gra zaczęła się wyrównywać. Dogrywka była grą nerwów, ale już bez podejmowania ryzyka. Trener Gareth Southgate na pewno będzie bardzo krytykowany za zmiany, które dały Anglii porażkę. Wpuszczenie na minutę przed końcem dwóch nierozgrzanych zawodników, Rashforda i Sancho, po to by egzekwowali karne, było taką zagrywką, która często nie wychodzi. Wydawałoby się, że są zupełnie na świeżo, mają siłę, ale psychologicznie to trudne dla zmiennika, bo w głowie dudni „co jak nie trafię?”. Ano nic, świat się nie kończy, Włochy są Mistrzami Europy, a Anglia znów obejdzie się smakiem. Nie żałuję ich, choć to fantastyczny zespół, ale pozostając w kategoriach smaku, to jednak ustawienie tej imprezy w kierunku Mistrzostw Wembley budziło niesmak. Świetny finał, może poza dogrywką. To były dwie najlepsze drużyny turnieju.

8 lipca 2021 o godz. 00:00

Anglia na Wembley z Danią

england-vs-denmark

Anglia miała wygrać i wygrała. Można odnieść wrażenie, że całe to Euro zostało ustawione pod Anglię, grają ciągle u siebie, maja łatwiejszą drabinkę do finału… Euro, które przejdzie do historii, jako wielka porażka organizacyjna. Dania miała przegrać i przegrała, choć zaczęła z animuszem i w 30. minucie Damsgaard strzelił przepięknego gola z rzutu karnego. To był jednak koniec ciekawej gry Duńczyków. Mam wrażenie, że przyjęli strategię, która czasami się sprawdza, ale sprawia, że takich meczy nie chce się oglądać, czyli strzelić bramkę, a potem bronić się do utraty tchu. Tego tchu zaczęło brakować, a doping angielskich kibiców robił swoje. Remis przyszedł bardzo szybko, w grze Duńczyków niczego jednak nie zmienił, grali momentami całą jedenastką na własnej połowie. Kilka razy świetnie bronił Schmeichel. Anglia miała wygrać, więc w dogrywce dostała od sędziego prezent, rzut karny na raty wyegzekwował Harry Kane.

7 lipca 2021 o godz. 00:50

Włochy-Hiszpania

euro2020italyspain

Włochy wyszły na boisko jako zdecydowany faworyt, jednak to Hiszpania początkowo przeważała. Tyle, że w środku pola, w polu karnym włoska obrona funkcjonowała bardzo sprawnie. W 60. minucie po prostej akcji bramkę strzelił dla Włoch Chiesa i gra zrobiła się ciekawsza. Włosi bynajmniej nie cofnęli się, lecz starali się iść za ciosem, ale kilka zmian na boisku spowodowało, że Hiszpania złapała wiatr w żagle i dziesięć minut przed końcem wyrównał wprowadzony Alvaro Morata. Po dobrej drugiej połowie przyszedł koszmar nudnej dogrywki, zmarnowane 30 minut. Obydwie drużyny grały aby dożyć do rzutów karnych, a w tych lepsi okazali się Włosi. Faworyt awansował do finału, ale kosztowało to dużo sił. Dla mnie pretendentem do tytułu Mistrza Europy pozostaje Anglia.

23 czerwca 2021 o godz. 23:27

Szybki powrót do domu

Sweden-vs-Poland-1200x900

Polska przegrała ze Szwecją 2:3. Za szybko wbili nam gola, potem podwyższyli na 2:0. Polacy grali wcale nie gorzej od Szwedów, może gdyby Lewandowski nie wykorzystał szybkiej okazji na wyrównanie w pierwszej połowie, kiedy zamiast do bramki dwa razy trafiał w poprzeczkę, to było by inaczej. Ale nie ma co gdybać. Udało się wyrównać, przegraliśmy w doliczonym czasie. Dwie idiotycznie stracone bramki przez złe wyprowadzanie piłki z własnej połowy, raz przez Krychowiaka, drugi raz przez Szczęsnego. Zaangażowanie drużyny w dwa ostatnie mecze na nic się zdało, po braku zaangażowania w tym pierwszym, który od początku był kluczowy dla miejsca w grupie. Żegnamy Euro. Słowacja, która przegrała dzisiaj z Hiszpania aż 0:5 jest w grupie przed nami.

20 czerwca 2021 o godz. 11:10

Bez wiary

pobrane (1)

Po zremisowanym z Hiszpanią meczu 1:1 media oszalały. Natychmiast zapomniano, co pisano przez ostatnie tygodnie, że Paulo Sousa to fantasta, który nie rozumie polskiego futbolu, że Lewandowski zawodzi na wielkich turniejach, że nie ma zrozumienia w drużynie… Jest remis i nagle wszystko gra, a kibice widzą już Polskę w finale Euro. A przecież w meczu z Hiszpanią nie byliśmy drużyną lepszą. Powiedzmy, że zagraliśmy bez kompleksu i dzielnie. Okay, Lewandowski strzelił wyrównującego gola, chwała mu, ale też trzeba pamiętać, że sprzyjało nam szczęście, że Hiszpanie spudłowali karnego mieli więcej okazji na wygraną. Nic nam ten remis nie daje, trzeba by wygrać z Szwecją, a to jakoś mi się wydaje mało realne. Oczywiście, trzeba grać do końca i będę kibicować z nadzieję na cud jakiś, ale bez wiary.

14 czerwca 2021 o godz. 20:58

Nowy numer „Aqua Vitae”

AV3-21_cover

Ukazał się nowy numer (3/2021) magazynu o mocnych alkoholach „Aqua Vitae”. 80 stron wieści z branży alkoholowej. Wewnątrz m.in.: rozmowy z: Grzegorzem Pińczukiem (Podkarpacka Destylarnia Okowity), Inną Petrenko (Russkiy Shick), Mirosławem Palwiną (M&P), Marcinem Chorzewskim (Ice Full) * analiza rynku tanich wódek * rynek alkoholowy po Brexit * producenci alkoholi w dawnym Krakowie * najdrozsze Macallany * Polska odsłona Spirit of Speyside Awards * piwne destylaty z Pomorza * a także: liczne recenzje alkoholi, nowości z branży, recenzje książek o alkoholach, relacje z degustacji. Zapraszamy do lektury.

14 czerwca 2021 o godz. 20:26

Upokorzeni

Poland-Slovakia-Forecast-Euro-2020

Mecz Polska-Słowacja potwierdził to, o czym od kilku miesięcy się mówiło – nie ma drużyny. Słowacy naciskali od początku, mieli więcej miejsca w ataku, byli szybsi. Dość szczęśliwie strzelili gola w 18. minucie, a potem kontrolowali grę. W pierwszej połowie nie tworzyliśmy żadnych składnych akcji, byliśmy tłem dla Słowaków. Po przerwie, wraz ze zmiana stron jakby zmieniła się jakość obu drużyn. Już po minucie Linetty wyrównał. Ciągnęliśmy dalej do przodu, a Słowacy jakby się speszyli, wyglądało, że nie są już w stanie nam zagrozić. I wtedy czerwona kartkę dostał Krychowiak. Grał od początku słabo, więc jego brak nie wpłynął znacząco na wartość drużyny, ale Słowakom urosły skrzydła. Niestety, w 69. minucie Milan Skriniar strzelił na 2:1. Sousa wprowadził w końcówce cztery rozpaczliwe zmiany i nawet mieliśmy kilka dobrych okazji, zabrakło szczęścia. Mecz zapamiętamy jednak nie jako pechowy, a jako zwykłą kompromitację. Wyszli zadowoleni z siebie, zeszli upokorzeni.

8 czerwca 2021 o godz. 17:52

Tribute to Kelner

186145843_2862298174009193_2099680343803410838_n

24 lipca o godz. 19.00 startuje koncert pamięci Pawła Kelnera Rozwadowskiego – TZN Xenna i DEUTER Tribute to Kelner na Letniej Scenie VooDoo. Deuter w ostatnim składzie wraz z zaproszonymi gośćmi-przyjaciółmi zagrają najważniejsze utwory formacji założonej przez Kelnera w 1980 roku.

30 maja 2021 o godz. 14:11

Aqua Vitae do czytania online

Na platformie Issuu jest już najnowszy numer magazynu „Aqua Vitae”. Zapraszamy do lektury online, a numer drukowany już za tydzień.

28 maja 2021 o godz. 13:16

Zmarł Paweł Szwed

Pod każdym względem był człowiekiem Wielkiego Formatu. Ze swoja aparycją, zainteresowaniami, elegancją, wiedzą, erudycją, mógłby być politykiem lub dyplomatą. Zaczynał jako dziennikarz, wtedy się poznaliśmy, na początku lat 90. XX wieku. Szybko jednak odszedł od dziennikarstwa i został wydawcą, redaktorem, opiekunem pisarzy. Był redaktorem w dawnym stylu, mecenasem, doradcą, często spiritus movens dzieł literackich, kreatorem. Potrafił znajdować debiuty, ale też utrzymać przy sobie wielkie nazwiska, i to zarówno kiedy pracował w bogatym Bertelsmannie, jak i w małym wydawnictwie Wielka Litera. Pogodny, mądry, wielki duchem, a jednocześnie skromny. Po prostu życzliwy. Zmarł na Covid w wieku zaledwie 54 lat. Pozostanie na zawsze w pamięci przyjaciół i w annałach polskiej literatury.

escort bayan trabzon escort bayan yalova escort bayan edirne escort bayan manisa bursa görükle escort