23 maja 2016 o godz. 20:44

Bourbon i amerykańska whiskey

bourbon cover
W kwietniowym numerze „Magazynu Literackiego KSIĄŻKI” Tomasz Falkowski recenzuje publikację „Bourbon i amerykańska whiskey”. Tomasz Falkowski to największy w Polsce ekspert w dziedzinie amerykańskiej whiskey, autor bloga tomfalk-bourbon.blogspot.com.  

Na naszym rodzimym rynku wydawniczym wciąż odczuwany jest deficyt pozycji, które o alkoholach wszelakich traktowałyby w języku polskim. Przyczyn tego stanu nie upatrywałbym raczej w braku posiadających odpowiedni zasób wiedzy autorów. Wydawnictwa na przykład często odmawiają opracowania danej pozycji ze względu na niszowość tematyki i spodziewane w związku z tym zbyt małe profity w stosunku do ponoszonych kosztów. Myślę, że jest to obawa nieco przeterminowana z uwagi na gwałtownie i stale rosnące grono świadomych konsumentów whisky, którzy chcą na temat degustowanych przez siebie trunków wiedzieć jak najwięcej.
W przypadku opisywanej pozycji wydawniczej autorowi dopisało szczęście, polegające na spotkaniu się ze sobą kilku czynników sprzyjających, które złożyły się na zaistnienie niniejszej książki. Jednym z ważniejszych okazało się doświadczenie Łukasza Gołębiewskiego w zakresie działalności tak dziennikarskiej, jak i tej związanej z rynkiem alkoholi. Mógł on zatem świadomie dokonać wyboru tematyki, jak i formy jej prezentacji.
Cieszę się przede wszystkim z tego, że opisywana pozycja wydawnicza porusza wątek niezwykle rzadko dostrzegany przez naszych autorów. Mówię oczywiście o tytułowym bohaterze, czyli bourbonie. Wszyscy jesteśmy świadkami potężnego w swej skali światowego boomu na whisky i to w dowolnej jej odsłonie. Prym w aspekcie prestiżu, jak do tej pory, wiedzie tu whisky szkocka ze swoją odmianą single malt. Znawcy tematu wskazują jednak na drugiego szanowanego przedstawiciela wielkiej rodziny whisky, jakim jest bourbon. Trunek ten przeżywa swój prawdziwy renesans i bije ostatnimi czasy rekordy sprzedaży.
Świadomy i wymagający konsument, sięgając po wciąż stosunkowo mało znaną mu butelkę bourbona, z pewnością chce wiedzieć o nim wszystko, co niezbędne. Dzięki opisywanej pozycji każdy zainteresowany whiskey z USA może zorientować się, z czym ma do czynienia, nie wyłączając jej historii. Niewątpliwie atutem tej pozycji jest bogata ilustracja, w znacznej części pochodząca ze zbiorów autora – to zaś oznacza, że wiadomości zawarte w książce wywodzą się z pierwszej ręki człowieka, który zwiedził opisywane destylarnie
i próbował prezentowanych przez siebie trunków.
Z pewnością nie mamy tu do czynienia z encyklopedią czy dogłębnym kompendium wiedzy na temat american whiskey. „Bourbon i amerykańska whiskey”, to książka raczej podręczna (o czym świadczą i jej gabaryty), będąca swoistym wstępem do tematu i zachętą do jego dalszego zgłębiania.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

9 sierpnia 2018 o godz. 21:36

Leopold Tyrmand: Filip

filip-b-iext50293206

Ostatnia powieść jaką Tyrmand opublikował przed opuszczeniem Polski. Wyszła w 1961 roku, autor „Złego” opuścił na stałe kraj w 1965. Wojna widziana zza kulis, daleko od frontu, daleko od biedy, a przecież strach i niepewność to stałe elementy życia bohaterów, w tym tytułowego Filipa. Akcja rozgrywa się głównie we Frankfurcie, mieście, w którym jest zbyt wiele majątku Rothschildów by Alianci mieli je bombardować. Przynajmniej tak sobie mówią mieszkańcy, także cyniczni Niemcy, którym nie spieszno walczyć w imię ej mrzonki o Tysiącletniej Rzeszy. Filip jest Polakiem, byłym studentem archeologii, przedostał się do Niemiec z fałszywymi dokumentami z terenów Litwy i podjął pracę jako kelner w dość dobrze prosperującym Park Hotelu. Udaje urodzonego w Warszawie Francuza. Pracuje w międzynarodowym towarzystwie kelnerów, których walka z faszyzmem sprowadza się do tego, że plują kierownikowi hotelu do kawy. Wojnę oglądamy z boku, z przymrużeniem oka, bo łatwiej obracać lęki w żart niż stawiać im czoło. „Człowiek sam już nie wie, po której stronie jest i czego chce”, mówi bohater tej książki i tak jest istotnie. Niby każdy Niemiec to wróg, ale los zrządza, że Filip zakochuje się w młodziutkiej i pięknej Niemce. Nie waha się też korzystać z pomocy Niemców, kiedy tylko nadarza się okazja.

5 sierpnia 2018 o godz. 17:44

Miasto dla mieszkańców!

CCI20160104_0003

Dlaczego cykliści ścigają się po ulicach Warszawy a nie na torach wyścigowych? Jeszcze trochę a wypuszczą na ulice konie ze Służewca. Dużo jest w mieście bezsensownych zakazów, czy nie można by jeszcze dołożyć zakazu maratonów, wyścigów, rajdów oraz demonstracji? Biegacze do lasu, cykliści na tory, rolnicy do brony, a politycy na ring! Ulice miasta dla mieszkańców, nie dla sportowców i frustratów!

4 sierpnia 2018 o godz. 22:50

Jabłkowa Warka

Szlak-jablkowy

Zrobiłem sobie wycieczkę rowerową do Warki. Przyjemna trasa wzdłuż sadów, jabłka i gruszki, pod którymi uginają się gałęzie drzew. Im bliżej Warki, tym liczniejsze po drodze zakłady przetwórstwa jabłek, tłocznie soków, fabryki cydrów…

2 sierpnia 2018 o godz. 09:21

Kartka z podróży – w Brześciu

20180719_204822

Nocleg załatwiany przez białoruskie biuro podróży. Hotel Vesta ma trzy gwiazdki, drogie pokoje, ale wewnątrz wygląda jak skansen ZSRR. Stare, śmierdzące dywany, najbrzydsze meble z Emilki… Rozpacz.

1 sierpnia 2018 o godz. 08:42

Kartka z podróży – Białoruś

20180721_141546

Żeby pojechać do Brześcia czy Grodna nie potrzebujesz wizy czy przepustki. Na granicy w Połowcach nie ma kolejek. Jest trochę formalności. Dostaje się deklarację celną, 50 pozycji drobnym druczkiem, bukvami, po kwadransie dałem za wygraną. okazało się, że wystarczy pójść do odpowiedniego okienka, zapłacić równowartość ok. 30 zł, podać swój pesel i powiedzieć, ze nic się nie przewozi. Pani daje wydruk z komputera i gotowe. A zatem niby nie ma żadnych opłat na granicy, a jednak…

31 lipca 2018 o godz. 19:02

Akademia Brandy – odcinek 5

Łukasz Gołębiewski, redaktor naczelny magazynu „Aqua Vitae” opowiada jak zaczęła się historia Metaxy i dlaczego Metaxa nie jest brandy. Zapraszamy do kolejnego odcinka Akedemii Brandy z Pliską.

31 lipca 2018 o godz. 09:49

Kartka z podróży – Stara gorzelnia w Wierzchowicach

20180719_170945

Obecnie po Białoruskiej stronie granicy znajduje się wieś Wierzchowice (Вярховічы), gdzie zachowały się pozostałości dawnych dóbr magnackich Sapiehów, m.in. stary spichlerz, a także przy wyjeździe z wioski w kierunku Brześcia – okazała gorzelnia, będąca częścią późniejszego folwarku rodziny Rothów. Stanęła w miejscu wcześniejszego browaru, w 1908 roku. Długi budynek, otynkowany obecnie od frontu na błękit, zieleń, róż, wyblakłą czerwień. Spirytus produkowano tu aż do 1985 roku, kiedy to Michaił Gorbaczow, w ramach swojej kampanii abstynenckiej nie zamienił gorzelni na krochmalnię. Do dziś przerabia się tu ziemniaki zamiast na alkohol, to na mączkę skrobiową.

30 lipca 2018 o godz. 21:07

Alkoholowe dzieje Polski – czasy rozbiorów i powstań

Besala

„Alkoholowe dzieje Polski” Jerzego Besali, to książka bardziej o obyczajach Polaków, niż o alkoholu. Pełna relacji pamiętnikarskich i kronikarskich, ale też anegdot. Drugi tom, przedstawiający Polskę pod zaborami, w znacznie większym stopniu niż pierwszy opiera się na materiale źródłowym, niż na spekulacjach autora. podobnie jednak jak pierwszy, tak i ten, pisany jest w luźnym stylu publicystycznym, w myśl zasady – najważniejsze, żeby nie zanudzić czytelnika.

30 lipca 2018 o godz. 17:10

Z Prusa

„Cywilizacja ma dwa przeciwległe bieguny. Jednym jest szynk, drugim księgarnia”. ~ Bolesław Prus (1882)

28 lipca 2018 o godz. 11:14

Dzisiaj Nancy Regan

20180601_201555

Dzisiaj o godz. 18.00 koncert zespołu Nancy Regan pt. „Początki Polskiej Sceny Alternatywnej”. Martyna Załoga wykona utwory zespołów, które dały początek polskiej scenie alternatywnej. Po koncercie muzyka live przy ognisku. Wstęp wolny.