2 października 2011 o godz. 11:22

Boonekamp Bitter

/wp-content/uploads/2011/10/Boonekamp-Grafensteiner

odmiana gorzkiego likieru ziołowo-korzennego, sprzedawanego m.in. w małych (0,02 l) buteleczkach pod markami: Aechter Rath(44%), Burghof (40%), Diogenes (40% i 44%), Domritter (44%), Freigraf (40% i 44%), Grafensteiner (44%), Guter Stern (40%), Kaiserkrone (40%), Kräuterfreund (40%), Kreuzstern (40%), Kronfürst (44%), Landhaus (40%), Lekkerland (49%), Loonnkamp (40% i 48%), Magenbügler (40%), Mampe (50%), May’s (49%), Neudietendorfer (45%), Regulator (43%, 44%, 49%), Schloßberg (45%), Schütz (49%), Spitz (40%), St. Vitus (44%), Topfit (40%), Urkamp (45%) czy Winkelmann (45%). Smakują podobnie, niektóre są delikatniejsze, inne gorzkie straszliwie. Zbliżony trochę smakiem do węgierskiego Unicum, tylko bardziej gorzki i mniej aromatyczny. W skład wchodzą m.in. anyżek i piołun (wyraźnie wyczuwalne), ponadto koper włoski, waleriana czy lukrecja. Poza Niemcami produkowane także w Holandii – trunek pochodzi zresztą z Antwerpii, gdzie zaczęto go wytwarzać w XIX wieku, a także w Szwajcarii, Austrii, Włoszech. Moc bitterów Boonekamp dochodzi nawet do 50%, choć większość ma 44%. Do najbardziej znanych należy straszliwie gorzki Petrus Boonekamp (45%), produkowany pierwotnie w Holandii już w XVIII wieku, a obecnie w Niemczech, zaś konsumowany głównie we Włoszech. Mamy też polski odpowiednik – Gnesnania Boonekamp (produkt Wyborowa SA) o mocy 40%, również bardzo gorzki.

3 komentarzy dla “Boonekamp Bitter

  1. Good website! I truly love how it is easy on my eyes and the data are well written. I’m wondering how I could be notified whenever a new post has been made. I have subscribed to your RSS feed which must do the trick! Have a great day!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

10 grudnia 2018 o godz. 08:44

Wizyta w Palírna Samotišky

Samotisky (6)

Na obrzeżach Ołomuńca w 1996 roku została otwarta nowoczesna destylarnia przetwarzająca owoce – Palírna Samotišky. Lokalni sadownicy mogą tu przedestylować własne owoce, ale firma ma w ofercie także pięć własnych destylatów oraz prowadzi skład podatkowy.

9 grudnia 2018 o godz. 18:38

Wizyta w destylarni Palírna U Zeleného Stromu

U Zeleneho Stromu 2018-11-28 10-47-59

Uwieczniona na etykietach data założenia firmy, to 1518 rok. To by znaczyło, że Palírna U Zeleného Stromu (Gorzelnia Pod Zielonym Drzewem) jest najstarszą destylarnią nie tylko w Czechach, ale w ogóle na świecie. Na pewno są drugim pod względem wielkości producentem mocnych alkoholi w Czechach, po Stocku. Co do historii, to jak zwykle sporo tu marketingu, ale oficjalnie w 2018 roku świętowali pięćsetlecie, wypuszczając m.in. bardzo limitowaną edycję wódki Stará Myslivecká, która leżakowała przez osiem lat w beczkach z amerykańskiego dębu. Na rynek trafiło 299 numerowanych karafek.

9 grudnia 2018 o godz. 15:49

Porady markiza z Griñón

„Dobre wino jest sztuką, która rozkwita wraz z wolnością; dobre wino jest zatem radosną esencją wolności” (Carlos Falcó „Wino. Porady markiza z Griñón)

7 grudnia 2018 o godz. 16:38

Znów u Jana Kleinera

Jan Kleiner 2018-11-28 21-27-19

Wizyty u Jana Kleinera zawsze są dużym wydarzeniem. Jest to arcymistrz destylacji, z owocowej pulpy potrafi wyczarować cuda. Od mojej poprzedniej wizyty bardzo dużo się tutaj zmieniło. Przede wszystkim Jan nie jest już właścicielem destylarni, sprzedał ją w 2017 roku grupie Palírna U Zeleného Stromu. – Tak jest łatwiej, nie muszę martwić się o podatki, urzędników celnych, sprawy papierkowe. Skupiam się na tym, co lubię najbardziej, czyli na produkcji alkoholu – mówi Jan Kleiner. W destylarni w Žešov urządził elegancką przestrzeń degustacyjną w leżakowni. Sprzedał dwa aparaty destylacyjne i teraz ma jeden, ale nowe wkrótce zostaną uruchomione w pobliskim Prostějov, gdzie swój zakład produkcyjny ma Palírna U Zeleného Stromu. Tam też napełniane będą nowe beczki. W starej destylarni pozostaną beczki do eksperymentów, dodatkowego finiszowania – np. beczki po koniaku, porto czy sherry.

6 grudnia 2018 o godz. 17:09

Recenzja „Irlandzkiej Whiskey” w „Rynkach Alkoholowych”

W grudniowym numerze „Rynków Alkoholowych” ukazała się recenzja książki Łukasza Gołębiewskiego pt. „Irlandzka Whiskey” (M&P, Marki 2017). Autor recenzji pisze:

5 grudnia 2018 o godz. 17:20

Jeszcze o wodzie i winie

„Wino pobudza do śpiewu, woda w winie do gniewu”. ~Peter Matuška

4 grudnia 2018 o godz. 22:49

Nowy numer „Aqua Vitae”

AV_cover 24

Ukazał się nowy numer (6/2018) magazynu o mocnych alkoholach „Aqua Vitae”. Zapraszamy do lektury.

4 grudnia 2018 o godz. 13:54

Winna latorośl

„Nie znam niczego poważniejszego na tym padole niż uprawa winorośli”. ~Voltaire

3 grudnia 2018 o godz. 13:54

Lepiej niż wodę w wino :) Alchemia

„Najgorsze wina zawsze można przedestylować na najlepsze wódki”. ~Thomas Jefferson

2 grudnia 2018 o godz. 21:21

Przyjaźń i wino

„Starzy przyjaciele są jak stare wina: tracą drapieżność, ale zyskują łagodne ciepło”. ~Charles-Augustin Sainte-Beuve