3 kwietnia 2013 o godz. 17:46

„Bandyci Rodriguez” w Radio Kraków

Jarosław Czechowicz na falach Radio Kraków recenzuje powieść "Bandyci Rodriguez". 

Ulice Meksyku. W miejscu gdzie rządzi bezprawie, nędza i alkohol para bliźniaków Rosita i Ricardo okradają banki, mordują i uciekają. Wychowywani bez ojca i matki, dzieci ulicy. Chcą umrzeć z pieśnią na ustach. Walczą o lepsze życie, wolne i bez przymusu. Ta historia jest niczym korrida, pieśń o bohaterach żyjących poza prawem, występnych, ale przepełnionych namiętnością.
Akcja dzieje się w Meksyku, a bohaterami są bliźniaki- Richardo i Rosita. Nienawidzą wymiaru sprawiedliwości, mają to już po dziadku. Żyją chwilą, w której mogą być panami samych siebie i swoich ofiar. Kradną, mordują, podróżują po Meksyku. Mało zachęcające? Opowiem inaczej. Ważne są tutaj retrospekcje i ważne jest to, dlaczego ci meksykańscy bandyci, ci meksykańscy urodzeni mordercy stali się tacy, jacy są.
Myślę, że Rosita jest postacią barwniejszą nie dlatego, że prowadzi pojazdy mechaniczne, strzela na zawołanie, morduje i grabi bez większej refleksji. To jest taka kobieta, dla której liczy się szybkość, muzyka i przygoda. Ona żyje w symbiozie z puszczą, ze światem natury. Dla niej życie ma być szybkie, niebezpieczne, emocjonalne, kompulsywne. Nie liczy się dla niej posiadanie, a zwróćmy uwagę, że w książce rabuje bank.
Richardo natomiast jest trochę takim cieniem siostry. Zakłada, że odejdzie spektakularnie, w glorii, w chwale, pogodzony ze sobą i dynamicznie. Warto także zwrócić uwagę, w kim jest zakochany. Zakochany jest w kotce Muxo, która towarzyszy mu właściwie w każdej akcji.
Fabuła natomiast jest dość wątła i obejmuje tylko dwa dni. Obserwujemy tutaj ucieczkę bohaterów przed meksykańskim wymiarem sprawiedliwości. Jeżeli będziemy patrzeć na tę lekturę tylko jak na książkę sensacyjną, to dużo stracimy, bo chociaż tematycznie jest powieścią wtórną, to jest to ciekawa historia o kondycji człowieka we współczesnym świecie. Takiego człowieka, który chce od tego świata uciec, uciec w świat swoich własnych zasad, gdzie można być w sprzeczności z prawem i w takim świecie, w którym samemu wyznacza się swoje własne granice.

Recenzja do słuchania tu – link.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

10 grudnia 2018 o godz. 08:44

Wizyta w Palírna Samotišky

Samotisky (6)

Na obrzeżach Ołomuńca w 1996 roku została otwarta nowoczesna destylarnia przetwarzająca owoce – Palírna Samotišky. Lokalni sadownicy mogą tu przedestylować własne owoce, ale firma ma w ofercie także pięć własnych destylatów oraz prowadzi skład podatkowy.

9 grudnia 2018 o godz. 18:38

Wizyta w destylarni Palírna U Zeleného Stromu

U Zeleneho Stromu 2018-11-28 10-47-59

Uwieczniona na etykietach data założenia firmy, to 1518 rok. To by znaczyło, że Palírna U Zeleného Stromu (Gorzelnia Pod Zielonym Drzewem) jest najstarszą destylarnią nie tylko w Czechach, ale w ogóle na świecie. Na pewno są drugim pod względem wielkości producentem mocnych alkoholi w Czechach, po Stocku. Co do historii, to jak zwykle sporo tu marketingu, ale oficjalnie w 2018 roku świętowali pięćsetlecie, wypuszczając m.in. bardzo limitowaną edycję wódki Stará Myslivecká, która leżakowała przez osiem lat w beczkach z amerykańskiego dębu. Na rynek trafiło 299 numerowanych karafek.

9 grudnia 2018 o godz. 15:49

Porady markiza z Griñón

„Dobre wino jest sztuką, która rozkwita wraz z wolnością; dobre wino jest zatem radosną esencją wolności” (Carlos Falcó „Wino. Porady markiza z Griñón)

7 grudnia 2018 o godz. 16:38

Znów u Jana Kleinera

Jan Kleiner 2018-11-28 21-27-19

Wizyty u Jana Kleinera zawsze są dużym wydarzeniem. Jest to arcymistrz destylacji, z owocowej pulpy potrafi wyczarować cuda. Od mojej poprzedniej wizyty bardzo dużo się tutaj zmieniło. Przede wszystkim Jan nie jest już właścicielem destylarni, sprzedał ją w 2017 roku grupie Palírna U Zeleného Stromu. – Tak jest łatwiej, nie muszę martwić się o podatki, urzędników celnych, sprawy papierkowe. Skupiam się na tym, co lubię najbardziej, czyli na produkcji alkoholu – mówi Jan Kleiner. W destylarni w Žešov urządził elegancką przestrzeń degustacyjną w leżakowni. Sprzedał dwa aparaty destylacyjne i teraz ma jeden, ale nowe wkrótce zostaną uruchomione w pobliskim Prostějov, gdzie swój zakład produkcyjny ma Palírna U Zeleného Stromu. Tam też napełniane będą nowe beczki. W starej destylarni pozostaną beczki do eksperymentów, dodatkowego finiszowania – np. beczki po koniaku, porto czy sherry.

6 grudnia 2018 o godz. 17:09

Recenzja „Irlandzkiej Whiskey” w „Rynkach Alkoholowych”

W grudniowym numerze „Rynków Alkoholowych” ukazała się recenzja książki Łukasza Gołębiewskiego pt. „Irlandzka Whiskey” (M&P, Marki 2017). Autor recenzji pisze:

5 grudnia 2018 o godz. 17:20

Jeszcze o wodzie i winie

„Wino pobudza do śpiewu, woda w winie do gniewu”. ~Peter Matuška

4 grudnia 2018 o godz. 22:49

Nowy numer „Aqua Vitae”

AV_cover 24

Ukazał się nowy numer (6/2018) magazynu o mocnych alkoholach „Aqua Vitae”. Zapraszamy do lektury.

4 grudnia 2018 o godz. 13:54

Winna latorośl

„Nie znam niczego poważniejszego na tym padole niż uprawa winorośli”. ~Voltaire

3 grudnia 2018 o godz. 13:54

Lepiej niż wodę w wino :) Alchemia

„Najgorsze wina zawsze można przedestylować na najlepsze wódki”. ~Thomas Jefferson

2 grudnia 2018 o godz. 21:21

Przyjaźń i wino

„Starzy przyjaciele są jak stare wina: tracą drapieżność, ale zyskują łagodne ciepło”. ~Charles-Augustin Sainte-Beuve