11 listopada 2012 o godz. 14:19

1493

/wp-content/uploads/2012/11/charles-c-mann-1493-swiat-po-kolumbie-cover-okladka
Kolejna znakomita książka Charlesa C. Manna, kontynuacja wcześniejszej – „1491” – ale obejmująca znacznie szersze spektrum zarówno geograficzne jak i historyczne. Tym razem amerykański publicysta zajmuje się mało znanym aspektem w historii, tzw. wymianą kolumbiańską, czyli wpływem XV wiecznego spotkania się cywilizacji na późniejszy ekosystem całej planety. Efekty tej wymiany obserwujemy do dziś, zarówno w wymiarze pozytywnym jak i niebezpiecznym czy destrukcyjnym.


Charles C. Mann potrafi opowiadać. Jego książki pisane są jak reportaże, nie rozprawy historyczne, literackim stylem, bardzo erudycyjne, ale jednocześnie odkrywcze, poruszające tematy mało znane, skrywane lub zwyczajnie dopiero odkrywane przez historyków, archeologów czy antropologów. Jednocześnie są to książki głęboko humanistyczne, pisane z rzadką u współczesnych historyków oświeceniową wiarą w to, że poprzez słowa można kształtować wrażliwość czytelnika. Manna przede wszystkim obchodzi człowiek, w wymiarze jednostki i w wymiarze gatunku, opisuje procesy cywilizacyjne, ale abstrahuje od ideologii, politycznych racji, ekonomicznych korzyści. Mniej go obchodzą motywy, bardziej skutki. Nie rozgrzesza, nie osądza, analizuje i porusza czytelnika – bo pokazuje mu, że sprawy odległe wciąż nas dotyczą, że historia i teraźniejszość wcale nie są od siebie oddzielone, że wydarzenia sprzed ponad 500 lat wciąż mają swoje reperkusje. A to oznacza, że również nasze działania, nasze decyzje, będą miały wpływ na następne pokolenia. Pewnie nawet większy wpływ bo dzięki wymianie kolumbiańskiej świat stał się globalny i do pewnego stopnia jednorodny.
O co chodzi z tą wymianą? „Zakładając La Isabelę, Kolumb dał początek panowaniu Europejczyków w Amerykach. Z tą chwilą nastała era globalizacji – systemu burzliwego obrotu dobrami i usługami, który dziś obejmuje cały zamieszkany przez człowieka świat” – pisze Mann. Przed Kolumbem „świat bytował podzielony na odrębne ekosystemy. (…) Po 1492 roku za sprawą europejskich statków przewożących tysiące nowych gatunków doszło do zderzenia tych dwóch biosfer”. Na statkach w obydwie strony płynęły: złoża naturalne, zwierzęta, gatunki roślin, niewolnicy, ale też „pasażerowie na gapę” – bakterie, insekty, szkodniki itp. Europa wreszcie mogła się wyżywić dzięki prostym w uprawie ziemniakom i kukurydzy, mogła zakosztować smakołyków dzięki kakaowcom i trzcinie cukrowej, mogła się zbroić dzięki kauczukowcom. Ameryka otrzymała m.in. nieznane tam gatunki zwierząt, jak: świnie, konie, bydło. Do tej wymiany szybko włączyły się Chiny, ówczesna potęga, a wraz z Chinami cała Azja. Włączyła się Afryka przez transfer niewolników potrzebnych do pracy w kopalniach i na plantacjach w Nowym Świecie. Z kontynentu na kontynent krążyły dobra, ale krążyły też epidemie, które m.in. zdziesiątkowały Indian. Zarazki nabierały nowych cech w odmiennym klimacie, insekty i pasożyty mutowały w innych warunkach. Dobrym przykładem jest stonka, której do dziś nie potrafimy zwalczyć w Europie, a która w Andach w ogóle nie była zainteresowana uprawami ziemniaka, pasożytowała na nikomu nie potrzebnych ostrokrzewach. „Wymiana kolumbiańska miała tak daleko idące konsekwencje, że według niektórych biologów pionierska podróż admirała rozpoczęła nową erę w historii Ziemi: homogenocen. (…) Miejsca niegdyś ekologicznie odrębne upodobniły się do siebie i w tym sensie świat uległ scaleniu – tak właśnie, jak to się marzyło Kolumbowie” – pisze Charles C. Mann.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pole komenatarz jest wymagane.

Zobacz ostatnie wpisy

14 listopada 2017 o godz. 23:38

Fynf und cfancyś

„Cały Zachód jest jak elektryczne wesołe miasteczko podłączone do prądu. Tak samo migające światełkami, bez względu na to, czy się weselisz, czy właśnie zdychasz w metrze”. ~Michał Witkowski

10 listopada 2017 o godz. 23:05

Udany eksperyment

20171110_213351-001

Wynik 0:0 w Warszawie w meczu z Urugwajem, ale mecz mógł się podobać. Dynamiczny, dużo akcji, dużo dalekich podań, jednocześnie efektywna gra obrony. Zagraliśmy w eksperymentalnym ustawieniu i z tak utytułowanym rywalem dawaliśmy sobie dobrze radę. Polska była w tym meczu lepsza, zwłaszcza w drugiej połowie stwarzaliśmy dużo sytuacji. Niestety, zabrakło skuteczności.

3 listopada 2017 o godz. 19:48

Nowe wydanie przewodnika po Albanii

albania light

W Wydawnictwie Pascal ukazało się nowe wydanie przewodnika po Albanii, którego jestem współautorem. Dwa poprzednie ukazały się: w 2013 roku w serii „Praktyczny Przewodnik” i w 2014 roku w serii „Przewodnik Ilustrowany”. Obecna edycja ukazała się w podręcznej, kieszonkowej, serii „Light”. Więcej informacji można znaleźć na stronie wydawnictwa Pascal: http://pascal.pl/albania-pascal-lajt,8,4814.html, ja tymczasem polecam zwiedzania Albanii, najbardziej niezwykłego zakątka Europy.

1 listopada 2017 o godz. 00:08

Kryzys w Hydrozagadce

SONY DSC

8 listopada w klubie Hydrozagadka (Warszawa, ul. 11 Listopada 25) zagra Kryzys, a wcześniej ID. Bilety: 25 zł w przedsprzedaży i 35 zł w dniu koncertu. Start – godz. 20.00.

31 października 2017 o godz. 19:35

Prowadź swój pług przez kości umarłych

„Najlepiej rozmawia się samemu ze sobą. Przynajmniej nie dochodzi do nieporozumień”. ~Olga Tokarczuk

26 października 2017 o godz. 00:53

Pierwsze urodziny Pogłosu

22712382_1889093428086292_4620225699089097730_o

26 października na Pierwszych urodzinach Pogłosu (Warszawa, ul. Burakowska 12) zagrają: The Stubs, Brudne Dzieci Sida i Bräinëater. Start – godz. 19.30, bilety – 20 zł.

18 października 2017 o godz. 18:21

Pijak

23195d99-62cf-4d42-8d0c-fb6cfc50e330

„Oczywiście piłem nie zawsze, właściwie to od niedawna zacząłem pić. Przedtem czułem wstręt do alkoholu, co najwyżej wypiłem kufel piwa, wino wydawało mi się kwaśne, a sam zapach wódki przyprawiał mnie o mdłości. Ale potem nadszedł czas, kiedy zaczęło mi się źle powodzić…” ~Hans Fallada.

8 października 2017 o godz. 20:39

Szampan na Narodowym

wc russia

Ostatni mecz w eliminacjach do Mistrzostw Świata w Rosji dostarczył kibicom sporo emocji. Błyskawicznie strzelona bramka Mączyńskiego, nieco przypadkowa, Zieliński strzelał niecelnie, ale stał tam Mączyński, nie patrzył, huknął, bramkarz mógł tylko patrzeć jak piłka wpada do siatki. Przez chwilę Czarnogóra próbowała podjąć równorzędną walkę, przeprowadzili trzy groźne akcje, ale w 17. minucie dostali drugi cios. Świetnie wypracował akcję Zieliński, wrzucił w pole karne Lewandowskiemu, a ten precyzyjnie podał do wbiegającego Grosickiego i 2:0.

8 października 2017 o godz. 13:55

W „Aqua Vitae” o książce „Irlandzka whiskey”

W numerze 5/2017 magazynu „Aqua Vitae” Bogumił Rychlak recenzuje najnowszą książkę Łukasza Gołębiewskiego pt. „Irlandzka whiskey”.

8 października 2017 o godz. 13:52

Irlandzka whiskey (2017)

cover_irish whiskey

Zamieszkujący tereny dzisiejszej Szkocji Piktowie malowali jeszcze na niebiesko ciała, kiedy Irlandczycy destylowali swój trunek. Po latach posuchy irlandzka whiskey wraca szturmem na światowe rynki. Obecnie jest najszybciej rosnącą kategorią alkoholi. Nowe destylarnie powstają każdego roku w każdym regionie wyspy. Książka jest pierwszym w języku polskim przewodnikiem po świecie irlandzkiej whiskey. Można ją wziąć ze sobą w podróż, mieć w kieszeni odwiedzając puby, słuchając takich pieśni jak „Whikey In The Jar” czy „Molly Malone”. Najpopularniejsze zespoły wykonujące irlandzki folk, to The Dubliners i The Pogues. Obydwie grupy mają własne whiskey! Książka przedstawia nie tylko whisky, lecz także zabytki i miejsca w Irlandii warte odwiedzenia, kiedy podróżujemy szlakiem starych i nowych destylarni.